poniedziałek, 23 maja 2011

Lundi.Kwiatowy początek nowego tygodnia i...

początek jeszcze czegoś...
Bardziej głębszego,we mnie samej


A ,oto mój dzisiejszy kwiatowy zakup

Werbena
 trochę jakby nie z tej epoki,ale podoba mi się;)

Moje zafascynowanie Francją wciąż nie ulega zmianie.Jeśli tylko mam okazję znalezć się w jakimś urokliwym miejscu z klimatem,atmosferą... to od razu przychodzi mi na myśl ten piękny kraj.
Tak było i dziś,kiedy przechodziłam chodnikami pobliskiego miasteczka.
Na starych kamienicach dostrzec można tyle inspirujących rzeczy...

I takie oldschoolowe ogródki
Kiedy go zobaczyłam,przyszła mi na myśl jakaś starsza kobieta,spracowana,ale i spełniona,odpoczywająca na drewnianym krześle wśród tych zapomnianych roślin.
Nie wiem dlaczego właśnie taka wizja...może wciąż mam w głowie widok mojej prababci Anieli,która lubiła przesiadywać tak w ogródku na drewnianym krześle.
Bardzo lubiła kwiaty
na szczęście kwiaty pozostały do dziś(dopiero zakwitną).

W moim ogrodzie też będzie troszkę takich starych odmian
(jutro zabieram się za sianie,sadzenie itd.)
A dzisiaj kupiłam jeszcze maciejkę i posadziłam na skalniaku.
Mam nadzieję,że wykiełkuje i będzie  pachnieć...!

Obrazy dnia





starsza pani(paniusia) z pieskiem




zacheyciły mnie,musiałam je uwiecznić.


A tutaj jeszcze bardzo interesujący artykuł o dawnych ogrodach,a więc na temat.  Klik







2 komentarze:

  1. Piękna kamienica, u mnie takich nie ma...
    Stare ogrody mi się podobają, chociaż ogrodnictwo to nie moja bajka... Ale może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie,nigdy nie mów nigdy;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)