wtorek, 3 maja 2011

O poranku

Zimny,dżdżysty...majowy;
Pierwszy jogging.

Refleksyjne myśli...


Przenikające zimno nad głową;
I
parę fotografii/takich moich...


pochwała prostoty...



moja  ,,old'' zdobycz.
Wymaga poprawek,wezmę się za nią po powrocie...



wejście/wyjście
to Home.

A jutro wyjazd;
multum niewyjaśnionych spraw i
oczekiwanie...

Z okna właśnie delektuję się patriotycznym widokiem;powiewającą na wszystkie strony flagą sąsiadów.Naszą flagą biało-czerwoną.

2 komentarze:

  1. nie wiem czemu, ale zawsze chciałam mieć taką maszynę do szycia :P

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się ten Twój majowy poranek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)