czwartek, 28 lipca 2011

Koktajl owocowy i smak ananasa

Zostało mi sporo musu z dzisiejszego śniadanka,wię aby się nie zmarnował,postanowiłam wyczarować z niego ożywczy koktajl.Dodałam jedynie pół szklanki mleka sojowego(zauważyłam,że  połączenie tego mleka i owoców, znacznie lepiej działa na organizm) i zmiksowałam.Wyszedł  dość gęsty,ale lubię takie.
Gotowy koktajl udekorowałam jogurtem naturalnym i ananasem,którego uwielbiam,ale do tej pory jakoś o nim zapominałam.Posiada specyficzny enzym usprawniający procesy trawienne i wiele innych pozytywnych cech- ciekawy artykuł.
Całość posypałam płatkami owsianymi.




Jeśli chodzi o sprawy mniej kulinarne,to jestem troszkę zawiedziona...
Obskoczyłam wszystkie możliwe kawiarnie,bary,restauracje itd. w pobliskim miasteczku,choć tak naprawdę,nie ma ich za dużo(jeden z minusów małych miast).I niestety ,nigdzie nie poszukują nowych pracowników,tzw.,,na sezon''.Akurat teraz poważnie rozglądam się za jakimś zajęciem,kiedy sprawy ze studiami mam podomykane i nie muszę już nic załatwiać(do czasu...),a tu nic,kompletnie nic!.Ech...
ale umiem docenić też uroki życia na prowincji i nie wyobrażam sobie,że mój dom rodzinny mógłby znajdować się w jakimś innym miejscu. 

6 komentarzy:

  1. Bardzo smaczny (i zdrowy) deserek. Co do pracy, nie łam się, pewnie znajdą się jeszcze jakieś ogłoszenia. Trzymam kciuki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koktajl przeapetycznie wygląda! A co do pracy, znam ten ból, ale w końcu się znajdzie, tylko trzeba się naszukac:/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowity koktajl :) Ja używam zawsze normalnego mleka. Jest jakaś różnica w smaku pomiędzy zwykłym a sojowym?
    Powodzenia w szukaniu pracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mieszkam w dużym mieście i też nie jest łatwo znaleźć pracę, niestety (T.T) , ale będzie dobrze! koktajl wygląda smakowicie ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmmm... pycha !


    Zapraszamy na naszego nowego BLOGA .

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wygląda ten mus - takie przekąski (czasem kolacje) są w moim stylu: lekkie, "niekanapkowe", pyszne, niskokaloryczne i do tego zdrowe. Znajomi śmieją się, że ja mogłabym żyć samym nabiałem i warzywami z "nutą" jakiegoś dobrego mięsa :D

    Znam ból szukania pracy. Też pochodzę z małego miasteczka i znalezienie czegoś na sezon graniczy z cudem. Mam nadzieję, że Ci się uda mimo to. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)