środa, 3 sierpnia 2011

26.


Często wspominam,że czerpię przyjemność z najzwyklejszych,''wiejskich'' smaków.
Dla niektórych ,może banalne,ale według mnie mają coś w sobie...są ponadczasowe!

Dziś szybka alternatywa puszystych wypieków na drożdżach.
Proziaki;)



Puszyste proziaki z twarożkiem i pomidorem oraz musem z brzoskwiń.
Dopiero,jakiś czas temu,spotkałam się z ich nazwą.Podoba mi się;)
To nic innego,jak mąka,która dodajemu w zależności od ilości placków,jaką chcemy uzyskać.Dałam 0,5kg(2 szklanki).Drugi podstawowy składnik to maślanka/kefir/zsiadłe mleko-wykorzystałam szklankę maślanki.I oczywiście soda,która jest tutaj kluczowa-2 łyżeczki.

Z odrobiny maślanki i sody robię zaczyn i dodaję do reszty składników.Wszystko dobrze mieszam,po czym wyrabiam miękkie ciasto.Odstawiam na 20 min.do wyrośnięcia.Od ciasta odrywam kawałki i formuję z nich kulki,które nieco rozwałkowuję (lubię dość duże placuszki,wyszło mi 5).
Piekę na suchej patelni,z obu stron do zrumieniena.






Tak na prawdę,powinno się je piec na gorącym,żeliwnym blacie prawdziwego pieca,który, nie chwaląc się,posiadam;)
W zimie,często wypiekałam na nim podobne placuszki,ale jeszcze prostrze,bez sody.Tylko mąka,jajko i woda.Takia domowa,mała tradycja.
Szczerze polecam wszystkim miłośnikom mącznych wypieków! 

13 komentarzy:

  1. wyglądają przepysznie! i na pewno też fenomenalnie smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądają. x] pewno pięknie pachniało przy pieczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jadłam takich placków, a wyglądają bardzo apetycznie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał, pychota. Z chęcią bym ich spróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej ! takie proste a takie efektowne ! na pewno je kiedyś zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda pysznie. nigdy takich nie jadłam, trzeba będzie wypróbować przepis ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie wyglądają, nie jadlam jeszcze czegoś takiego :>

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, w takim razie założę się , że byłyby wyśmienite z konfiturą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak, kocham proziaki, co za pyszne śniadanie!
    Moja babcia je piecze czas od czasu, najlepsze (moim zdaniem ;) ) jeszcze ciepłe posmarowane masełkiem.. to jedna z tych nielicznych rzeczy, które są pycha z masłem :) Lubię intensywny smak sody w proziakach. No i oczywiście te "nabite" proziaki kupne mają lipny smak, a robione własnoręcznie.. pychota <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Proziaki, uwielbiam! Właśnie wczoraj nam się marzyły ;-) Ja zawsze robię w piekarniku, na patelni jeszcze nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna nazwa :) pewnie zjadłabym całe 5 sztuk za jednym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Często je jemy w domu i to od dawnien dawna. Tylko u nas na to mówimy sodziaki :) no i smazymy je na patelni a zajadamy z dżemem z czarnej porzeczki domowej roboty:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)