sobota, 20 sierpnia 2011

38.


Spacer w sadzie
świergot ptaków o poranku,
Ulubione jabłka.



Pełnoziarniste grzanki ze słonecznikiem z twarożkiem,sałatą,pomidorem i powidłami śliwkowymi,
zielona herbata liściasta.
Jabłko.




z Sadu...





o wschodzie


Happy weekend!

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie jabłka prosto z drzewa. Śliczny ten serduszkowy tost :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszne śniadanie, a sceneria zawsze prezentuje się u Ciebie jak z bajki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham mieszkać w mieście, ale niestety tam nie da rady pójść rano do sadu i nazrywać jabłek, a szkoda! dlatego lubię od czasu do czasu pojechać na działkę ;3 tost z serduszkiem jest boski ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, czarymarowa grzanka z serduszkiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. twoje śniadanko wygląda cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, uwielbiam ten chlebek. ;) Przy okazji, piękne zdjęcia! Ten piesek jest uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny pieso :> :) Świetne śniadanko :) Mieszkasz na wsi, czy tylko na wakacje pojechałaś? Najlepsze są takie jabuszka <3

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę takich śniadań na tarasie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, ja mieszkam na obrzeżach małego miasta więc też mam ładne widoki :) Ale nie aż takie jak ty ;dd

    OdpowiedzUsuń
  10. Apetyczne śniadanie, cudne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pszenne tosty wymiękają przy pełnoziarnistych grzankach. Urocze serduszka Ci wyszły.
    Ja jako rdzenna mieszkanka bloków zazdroszczę takich jabłek prosto z sadu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)