środa, 28 września 2011

62.Biszkoptowy omlet z gruszką na cynamonową nutę





Ostatnie wolne,niespieszne poranki.
W domu.
Na wsi,
gdzie wszystko wydaję się takie spokojne,poukładane
gdzie rytm życia toczy się według nadchodzących po sobie pór roku.





Na ten ostatni,wolny poranek,pozwoliłam sobie zrobić puszysty,delikatny omlet na słodko.
Z wyczuwalną ,aromatyczną wonią cynamonu i jesienną gruszką z dziadkowego ogrodu.
Konferencja
nasza, polska,poczciwa grusza z powykręcanymi owocami
i mnóstwem wspomnień...






Przepis:

-1 jajko (osobno białko i żółtko)
-2 łyżki mąki
-3 łyżki mleka 
-łyżeczka cukru waniliowego
-1/3 łyżeczki cynamonu
-szczypta soli
-łyżeczka masła
-gruszka


Mleko wymieszać z żółtkiem. Mąkę połączyć cukrem, wlać do niej mleczno-jajeczną mieszaninę.Dodać cynamon. Zmiksować i odstawić na kilka chwil.Pozostałe białko ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Delikatnie wymieszać z ciastem .Gruszkę obrać i poroić w cienkie plasterki.Na patelni rozgrzać masło, wlać  ciasto i ułożyć na nim plasterki gruszki. Smażyć powoli na złoty kolor.Kiedy omlet się zrumieni,zsunąć go na talerz,przykryć np.deseczką do krojenia, obrócić na drugą stronę i wyłożyć na patelnię.Smazyć jeszcze 2 minuty. 
Podawać z cukrem pudrem lub dżemem.

U mnie dżem  z czarnych porzeczek,kawałek gruszki i posypka z płatków owsianych i otrębów.
Cappuccino karmelowe z mlekiem.




31 komentarzy:

  1. Omlet na słodko. Pyszności! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki puszysty !!!!!!!!!
    Jestem po śniadaniu ,ale z ochotą bym zjadła to cudo

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny, ten omlet wyszedł Ci tak niesamowicie grubiutki.. :) I lubię takie dodatki :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Omlecik biszkoptowy - pychota. Odkąd zaczęły mi wychodzić omlety, bardzo je polubiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pycha :) życzę powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Thanks for visiting my blog!
    Lovely recipe!

    OdpowiedzUsuń
  7. oo omlecik na słodko :> wygląda przepysznie ;) fajnie że dopiero teraz zaczyna ci się rok szkolny, ja zapieprzam już od 1 września .

    OdpowiedzUsuń
  8. omletów nie lubię, ale za to gruszki jak najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Biszkoptowe to moje ulubione- jak na razie. ;)
    Ale cudnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pingwinka7: ale przynajmniej wiesz już co i jak,masz ustalony rytm...aa wszystko przede mną;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Omlet musiał byc bardzo smaczny :-) Narobiłas mi ochoty na gruszkę :-)
    Powodzenia w nowym etapie życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biszkoptowy musiał być cudowny! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmm .. jaki puszysty. Jak ja dawno jadłam omlet, narobiłaś mi tymi pięknymi zdjęciami ogromnej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Thanks for visiting me!! Many beautiful pictures you show, looks very tastefully....!

    Regards Hildegunn ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie pyszności chcę mieć zawsze pod ręką, obserwuję oczywiście:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. gruszki zamieniłabym na maliny.... ale wygląda nieziemsko!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. aż się głodna zrobiłam...:>
    zapraszam do mnie na konkurs z oryginalną biżuterią http://paniaga.blogspot.com/2011/09/konkurs-z-oryginalna-bizuteria.html

    OdpowiedzUsuń
  18. pycha<3
    ide cos zdjesc:)
    buziaki.zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie dość, że to apetyczny jesienny duet, to jeszcze wspaniale się prezentuje, tak rustykalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Często goszczą u mnie owe rustykalne;) dania,uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Pyszotka! ;) Na pewno skorzystam z tego przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie, nie ;) Studia wybrałam właśnie bardziej w kierunku Twojego bloga- technologia żywności i żywienie człowieka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak patrzę na tego omleta, to zaczynam się robić głodna, mimo, że przed chwilą jadłam śniadanie :). Powodzenia na studiach^ ^

    OdpowiedzUsuń
  24. znowu pogodziłam się z cynamonem, a ten omlecik bardzo piękny i kuszący :D

    OdpowiedzUsuń
  25. wow! ale puszysty ten twój omlet...mi taki nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  26. mmm.. zjadłabym takie świeże gruszki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)