sobota, 17 września 2011

Pomidorowe słońce na talerzu i tagliatelle







Zrywam ostatnie,letnie pomidory z domowego ogródka.
Prawdziwie aromatyczne,mięsiste,
w czerwono-złotych,słonecznych kolorach.
Obieram ze skórki,kroję,gotuję...
aby w ostatnie letnie dni cieszyć się ich wybornym smakiem
skąpanym w ulubionych ziołach,czosnku i nucie pikanterii.
Jak w życiu
lubię zatapiać się ,raz to w nieprzyzwoicie słodkich emocjach,
drugi już w bardziej ztonowanych,
aby nazajutrz wylać całą swoją energię w ostro pikantnym wcieleniu...
I taki będzie ten makaron.
Zasmakujcie






sos pomidorowy z nutą pikanterii:

-3 średniej wielkości dojrzałe pomidory
-mała czerwona papryczka
-3 ząbki czosnku
-łyżeczka masła roślinnego
-2 łyżki zgęszczonego soku pomidorowego (Primo Gusto)
-bazylia
-majeranek
-oregano
-mieszanka ziół prowansalskich
-słodka papryka
-chili 
-pieprz


-pełnoziarnisty makaron tagliatelle


Na patelni rozpuścić masło,wycisnąć czosnek i lekko zeszklić  na małym ogniu.Dodać sparzone,obrane ze skórki i pokrojone w drobną kosteczkę pomidory wraz z papryką,dusić pod przykryciem na średnim ogniu przez 15-20 minut do odparowania nadmiaru wody.
Po tym czasie dodać zagęszczony sok pomidorowy,polecam Primo Gusto,w takich sosach sprawdza się znakomicie i nie ma sztucznego,chemicznego smaku.
Wsypać zioła (wg uznania),pieprz,słodką paprykę i wszystko razem gotować jeszcze przez ok. 10 minut,od czasu do czasu mieszając.
Jeśli będzie zbyt gęsty dodać odrobinę wody.
Gorący,jedwabisty sos dokładnie mieszamy z ugotowanym al dente tagliatelle.
Posypujemy startym serem i dekorujemy listkami bazylii.

I gotowe!

Saporito









31 komentarzy:

  1. Widzę, że uzależnienie od makaronu dotknęło również i Ciebie ;p
    Pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pasta jest najlepsza na wszystko! Powiedz, na ile porcji ten sosik wychodzi? Chętnie bym spróbowała z makaronem, bo wygląda cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli lubisz makaron w dużej ilości sosu, to zdecydowanie jest to 1 duża porcja;)ja dodałam większą połowę do 100g pasty. Pozostały sosik można z powodzeniem przechowywać w lodówce.

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, ale mi narobiłaś ochoty na taki makaron. :) Chyba wiem, co w najbliższych dniach przygotuję na obiad...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszystko z pikantną nutką. :D Zapisuje przepis na sos i na pewno wykorzystam, bo nawet czegoś podobnego ostatnio szukałam, a w końcu wyszło na to, że zamiast sosu jadłam przecier pomidorowy. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie moje smaki. Doskonały :D

    OdpowiedzUsuń
  7. OO ponownie przepis na makaron :) Jak by to powiedzuała moja mama "Kluszczana panna z Ciebie" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sos zdecydowanie dla mnie, uwielbiam nutę pikanterii przemyconą subtelnie w potrawach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam taki makaron, ten z Lubelli jest po prostu boski. Sosik bardzo apetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic nie pobije dobrego sosu pomidorowego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Talvi:z tym przecierem to mnie rozbiłaś;d
    Ervisha:podoba mi się taka ksywka;)
    Kikimora;mój też jest z Lubelli,świetny!

    OdpowiedzUsuń
  12. dobry sos pomidorowy, z nutą pikanterii to coś wspaniałego... do tego tagliatelle i mamy coś pysznego na talerzu, co cieszy zarówno oko jak i podniebienie :) uwielbiam takie połączenia, prosto, smacznie i niezawodnie :) a do siebie zapraszam na małe co nieco z gruszkami :) pozdrawiam, Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że u Ciebie słońce na talerzu również gości. I tagiatelle :D
    Też jestem miłośniczką Lubelli. Za jakość i patriotyzm lokalny.
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie tu u ciebie!
    Uwielbiam makaron pod każdą postacią.

    pozdrawiam i zapraszam cię serdecznie na www.searchingforanamaranth.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. I kolejny wspaniały przepis na makaron :) Bardzo lubię tagliatelle :)

    OdpowiedzUsuń
  16. amaranthrose: U Ciebie też bardzo przyjemnie;)ale nie mogę dodać komentarza na Twoim blogu;/
    Lubię takie szybkie,lekkie ciacha!,dawno nie robiłam nic z galaretką,smaka mi zrobiłaś;d
    A,tak apropo przepisu,ogladałam dziś pewien program kulinarny i właśnie pokazywano podobne ciasto,tylko,że na kupnych biszkoptach i ze śmietankową masą z kremówki.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda miło! A chętnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. proste, pomidorowe sosy, najpyszniejsze!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem taka ksywka jest zabwana i nie obraźliwa. I chyba obecnie bardziej pasuje do mnie bo siostra osttanio praktycznie nic nie je (nie wiem czemu. mówi ze nie jest głodna) a ja non stop na obiad jadłabym to pieorgi z kaszą gryczaną i twarogiem, to ze szpinakiem. No i praktycznie tak jadłam (no 2 razy wypadły kopytka). Szczęście ze mam cierpliwość lepić pierogi to lepię całą masę, mrożę i mam na jakiś czas. Ostatnio właśnie chce mi się takich mącznych produktów. Sama ne wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Makaronów za bardzo nie lubię ale pierogi kocham i moge je jeść codziennie tylko z różnym nadzieniem (byleby nie na slodko i nie z mięsem)

    Co do siostry to mama też się boi ale mówi ze jak nie bedzie jesć i schudnie zbyt bardzo to są szpitale. moja siostra potrafi cały dzien żyć tylko o jogurcie. czesto zamiast gotowanych obiadów zapycha sie czekoladą. raz była cały dzień o pączku i jogurcie ale nie jest ani gruba (pomimo iz potrafi być cały dzien na slodyczach) ani przesadnie chuda. jest w sam raz.

    Co do sernika to jest to mój ulubiony. to moje ulubione ciasto obok drożdzowego i kruchego z wiśniami. na jedym kawałku sie nie kończy. Jak kruchego z wiśniami zjadam na raz pół prodiża :) to sernika zjem ciut mniej (ser zapycha) obecnie mam niedowage i nie martiwe sie o nic (najwyzej pójdzie mi w sadelko a nie mięśnie :) )A jak U Ciebie w domu mówi sie na ten sernik? Nie wiem która nazwa jest poprawna bo jak wpisuje w google obie to wyskakuje mi ten sam sernik. U mnie w domu mówimy sernik kakowy i już. :) Jak go jem to na jednym kawałku się nie kończy. Już dzisiaj na drugie śniadanie zjadlam 4 i chyba jeszcze sobie ukroje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mi się tak wydaje bo królewski to chyba też na kruchym spdozie ale bialym.

    Co do diet to jak już sie zacznie cięzko przesta.ć tak wchodzi w głowę. Ja w sumie też sie ciastami opycham i też sie nie mogę ruszyć :) albo mnie zemdli ale potem moja mama pilnuje bym zjadła kolejny obfity posiłek i wtedy się troszkę męczę :/. Co do przepisu babci to Twoja babcia robi inaczej? A moglabyś mi powiedzieć jak Ty go robisz? Moja mama np. nie dodaje do masy serowej margaryny bo mówi ze margaryna jest w cieście. ale zawsze jak wykląda prodiż pamierem to potem smaruje papier margaryną by papier łatwo odszedł od ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  22. Różnica jest taka że my nie dajemy margaryny do masy :) A co do sernka to jadłam go po długiej przerwie i chyba bardziej wolę taki bez ciasta (sam ser a tylko delikatny spód) zresztą sama nie wiem dawno jadłam jakikolwiek sernik. :) najbardzoiej to lubie kruche z wiśniami. Za tydzień będe z kolei piekła piernik z domową polewa czekoladową ale bez marmolady. chce sobie przypomnieć smak ulubionych pierniczków korzennych z dzieciństwa które zawsze kupowałam (własnie miękkie i rozpływające się w ustach ciasto korzenne podlane czekoladą). Niestety ciastka te juz wycofali z produkcji kupe lat temu, więc pozostalo tylko wspomnienie. Moze uda mi się odtworzyć jego smak :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też nigdy nie robiłam. Będę robić po raz pierwszy i pewnie z pomocą mamy. Co do jajek to wiem o tym. Mam swoje jajka od swoich kur. nie meszkam na wsi ale miłam na wsi dziadków (15 km od mojego miasteczka) tato tam jeździ i tam mamy kury i pole. Tato jest rolnikiem i głównie z tego się utrzymujemy. Mam nadzieję ze mi się uda. nie przepadam za piernikiem z marmoladą a takiego bez nie jadłam. Pamietam tylko ze te pierniczki były moimi ulubionymi (a sernika od rana zjadłam już 2/3 prodiża :) chyba obiad zjem gdzies o 16 lub 17 bo jestem przejedzona:) )

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie rozgrzane słońcem pomidory to poezja. Wspaniale, że możesz je zerwać i dodać do sosu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tagliatelle jest moim najlepszym makaronem - w tym sensie, że najbardziej go lubię. Nawet lazania i tortellini przegrywają w wyścigu do talerza. Własnie wczoraj go jadłam, tylko z pesto. Za niedługo pora zmienić smaki na pomidorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo smacznie wygląda, zazdroszczę tych ogródkowych pomidorów :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak ja uwielbiam makarony z takimi sosami mniam

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam makaron, mogłabym go jeść każdego dnia, różnorako przyrządzony, pycha, super przepis, chętnie wypróbuję :-). Mniam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)