czwartek, 17 listopada 2011

Coraz zimniej.Czas na racuchy



Piję łyk gorącej herbaty,której para delikatnie otula twarz.
8.14  -7 stopni!
Wychodzę na poranny spacer w towarzystwie aparatu i przenikającego każdy zakamarek ciała zimna.







Połówka listopada.
Dnie coraz krótsze,mroźne noce i ranki.
Jest czas na chwilę zatrzymania.
Poukładania wszystkiego na nowo.
Popatrzenia na to,co natura niesie Nam w darze







Po powrocie,chwila przyjemności z rumianymi,ciepłymi racuszkami.
Na osłodę chłodnego dnia.





Racuszki z twarogiem
na słodko
nieco zmnieniony przepis z White Plate


250g twarogu
3 jajka(osobno białka i żóltka)
60g masła stopionego i ostudzonego plus łyżka do smażenia
100g mąki
łyzka otrębów owsianych
4 łyżeczki cukru
łyżeczka sody,1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli



Ser zmiksować z żółtkami, na końcu dodać masło. Białka ubić z solą na sztywną pianę i odstawić.
W misce połączyć , mąkę,otręby, proszek do pieczenia,sodę i cukier , dodać do sera i krótko zmiksować - lubię,jak wyczuwalne są charakterystyczne grudki.
 Dodać pianę z białek -szpatułką, delikatnie wmieszać ją do masy.
Patelnię rozgrzać - pędzelkiem posmarować jej dno płynnym tłuszczem, nakładać porcje masy (1-2 łyżki, ciasto jest gęste) i smażyć na małym ogniu ok 1-2 minut z każdej strony.

Smacznego!



wysmienicie smakują z niedawno otwartym,juz kolejnym słoiczkiem domowej,śliwkowo-gruszkowej konfitury i filiżanką kawy zbożowej.








kilka zdjęć znad zamglonej rzeki..

































mała dygresja; 
starsi ludzie mają wielkie serca!




31 komentarzy:

  1. Widzę że mgła jeszcze większa niż u mnie. Lubię taką lekko tajemniczą aurę jak na tych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja również,pewną niedomówień,zachęcającą do refleksji.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tajemnicze, zamglone, jesienne widoki... A racuszki z twarogiem muszą być wyśmienite:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Racuszki bombowe, twaróg jest dobry na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. racuszki wyglądają apetycznie :)
    bardzo ładne zdjęcia



    http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. listopad nie mógł nas rozpieszczać pogodą cały czas. lubię mgliste poranki na zdjęciach. mają w sobie dużo tajemniczości.
    racuszki poproszę na wynos :)

    OdpowiedzUsuń
  7. -7?? OMG! Ale dla takich placuszków wyszłabym z domu;) Bardzo nostalgiczne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie zaledwie -1, więc jeszcze w tym roku nie mogę pochwalić się, żebym solidnie wymarzła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozkoszuję się każdym skrawkiem Twojego bloga :))

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, racuchy to jest to na co mam teraz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma to jak racuszki...
    U nas zawsze cz cukrem pudrem.
    Babcine.
    ;)
    Mgła, czasami na prawdę pięknie komponuje się w krajobraz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite zdjęcia i pysznie wyglądające racuchy.
    Twoje zdjęcia z posta na post wydają się być coraz lepsze i coraz bardziej urzekające. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszne placuszki, a ta mgła na zdjęciach... Cóż, na pewno mniej przyjemna niż cieplutkie placki, jednak ma swój urok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia i racuchy. ;) Nie wiem czy na taki spacerek z samego rana byłabym chętna, ale na racuchy z pewnością! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. o której wyszłaś, że zrobiłaś takie piękne zdjęcia otulone mgłą? < zżera ją zazdrość >
    uwielbiam takie klimaty ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. mmmracuhy ! jak ja dawno ich nie jadłam muszę się zmobilizować i zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ze zdjęć wieje chłodem, ale pomimo tego czuję takie przyjemne ciepło, gdy czytam jak opowiadasz. Wczoraj zrobiłam dwie drożdżówki z Twojego przepisu, jedną trochę wzbogaciłam o powidła. Wyszły przepyszne i nie tylko ja tak uważam! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Amy,Sue,kachna: zachęcam do smażenia;)smak genialny!

    maddie:podzielam Twoje zdanie;)Pozdrawiam

    Nemi:praktycznie,nie musiałam wychodzić z domu dla racuszków;),ale dla zamglonych zdjęć już bardziej;)

    Optymistyczna:więc,się ciesz;)

    Aurora:och! jak miło mi to czytać;) i wzajemnie;)

    slyvvia:no,to do dzieła;)

    Tonia:też lubię tradycyjne,pełne tłuszczu..ale co tam;),a mgła,fakt,może zadziwić.
    Pozdrawiam!

    kikimora: bardzo dziękuję,za tak mobilizujące słowa;)miło mi!
    Pozdrawiam!

    shaday: o,tak!zdecydowanie;)Pozdrawiam!

    Talvi: czasem taki spacer na rozpoczęcie dnia,nawet w mrozie jest szczególny,dodaje pozytywnej energii na dalszy dzień;)

    Lady_Mosquito: wyszłam,jak napisałam powyżej;))

    Coco:musisz!;)

    Dziewczyna bez matury: miło mi,że moje posty wywołuja radość i skorzystanie z moich przepisów;)drożdzowe to moje ulubione,więc radość jeszcze większa!Teraz sama mam ochotę na puchate cudo;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. królewskie śniadanie :)
    lubię takie spacery, takie zdjęcia. też zaczęłam je praktykować

    OdpowiedzUsuń
  20. Patrząc na Twoje zdjęcia,jestem skłonna polubić listopad...Wspaniale go pokazujesz.
    A te placuszki po takim spacerze są idealne.
    Pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  21. na taki klimatyczny spacer to i ja bym się wybrała ... jak na razie codziennie rano biegam z Olinkiem przez łąkę do przedszkola:)też jest pięknie:) ...ale po przyjściu robie sobie kanapki .....już wiem, ze w poniedziałek po kolejnym spacerku porannym zrobie racuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam długie spacery. A jeśli jeszcze mogę po nich liczyć na taką pyszną przekąskę, tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Brr, nie cierpię takiej pogody. Brak mi wtedy chęci do wszystkiego. Ale za to racuchy jak najbardziej! Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wow these are beautiful photos! i think fog always looks so fragile and mysterious, fascinating.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kawa i racuszki potrafią zdziałac cuda- zamieniają przenikliwy ziąb w miły zamglony dzionek :) I Twoje zdjęcia także.

    OdpowiedzUsuń
  26. zakochałam się bez pamięci w tych zdjęciach, są takie listopadowe, takie zimne, wilgotne i wpędzające pod koc z kubkiem herbaty.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam <3 szczególnie z owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdjęcia są piękne, zwłaszcza to czarno białe.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuje ślicznie za,tak wiele miłych słów i opinii;)
    jesteście wspaniałe,dzięki Wam to miejsce ciągle istnieje i ma się całkiem dobrze;)
    a,ja czuję niesamowitą radość,że ktoś może tutaj zaglądać i inspirować się przepisami,niekiedy utożsamiać z moją osobą,czerpać przyjemność z zatrzymanych chwil codzienności.
    Pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)