wtorek, 8 listopada 2011

Lekcja poezji z kawą w ręku






Po lekturze wiersza Bronisława Maja,utwierdziłam się w przekonaniu(przyznaję,dość późno),że każdy przeżywa świat pojedynczo,na swój wykreowany,charakterystyczny sposób.Przynajmniej ,ja tak to odczuwam i uosabiam się niejako z bohaterem lirycznym.
Nie czuję potrzeby ostentacyjnego wyrażania siebie, manifestowania wyidealizowanych poglądów.
Mam to wszystko dla siebie samej.W środku... i Tutaj w wirtualnej krainie,gdzie się odprężam,relaksuję i dzielę z Wami urywkami zwykłych dni.
Niejednokrotnie mam wrażenie,że odwiedzający to stworzone przeze mnie miejsce, mają podobny światopogląd,równie wrażliwie odbierają otaczający świat,piękno przyrody,małe detale.
Ulotność chwil prozaicznego życia.

wracając...

Lubię poezję w wymiarze egzystencjalnym-chyba nagminnie nadużywam tego słowa/
Zapisaną jednostkowo, jako niepowtarzalne spotkanie człowieka z rzeczywistością



Za oknem deszcz...



Z ulubionym kubkiem mlecznej kawy.
Ostatnio zasmakowałam w orzechowej

/.../

7 łyżeczek ulubionego cappuccino
gorące mleko
do smaku:cynamon/starta gorzka czekolada/brązowy cukier

Cappuccino zalewamy zagotowaną wodą do połowy kubeczka,jednocześnie mieszając.
Dopełniamy gorącym,najlepiej pełnotłustym mlekiem(czasem dodaję szczyptę cynamonu).
Siadamy w wygodnym fotelu...
delektujemy się!






Spróbujcie tego duetu w deszczowy,jesienny dzień...







15 komentarzy:

  1. Hmm... A ja tam lubie wyrazac siebie. Ostentacyjnie i bez zenady. I wcale nie uwazam, ze szept zawsze jest lepszy od krzyku.
    Za to na kawe chetnie dalabym sie tobie zaprosic.

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm, kawka jest zawsze pyszna ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cappuccino to coś, co zawsze kojarzy mi się z jesienią - kubek gorącego, aromatycznego płynu, czy to pachnącego orzechami, czy czekoladą... Pycha. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic tak nie doda energii i chęci do czytania jak cappucino ;) Moja mama zawsze mi robiła pyszne ;) I do tego obowiązkowo jakieś ciasteczka, pierniczki, ciasto. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sue:z ciasteczkami jestem ostatnio pokłócona;)daję sobie oddech od cukru...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szept pasuje do poezji.Wyrażanie własnej głębi tego wymaga.
    Z filiżanką cappucino mogłabym być cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie lubię ani szeptu, ani poezji... pewnie wynika to z tego, że na podwójnych studiach literaturoznawczych zachwyt poezją umarł, przytłoczony dystychami, jambami i innymi bzdurami;) za to cenię sobie dobrą, grubą prozę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham poezje! :)

    niestety mam tylko 1 taki sweterek :(
    a co chciałabyś taki?? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię wyrażać swoje poglądy, ale jeśli ktoś mnie spyta wprost lub w jakiś sposób zahaczy o temat, na który ja mam inne zdanie niż rozmówca.
    Poezję i ogólnie literaturę wszelaką lubię bardzo. Ostatnio jestem zafascynowana językiem polskim, co niestety nie jest zbyt praktyczne w dzisiejszych czasach :D
    Chyba należymy do wymierającego gatunku- niewielu ludzi poświęca czas na rozmyślania na tematy egzystencjalne

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny wiersz, nie znałam go wcześniej.
    Uwielbiam Twoje zdjęcia, są takie nastrojowe, że aż chciałabym olać jutrzejszy wykład i wyciągnąć się rano na kanapie z cappuccino i książką w ręku...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm ja i poezja... no nigdy nie było nam po drodze. co innego w przypadku kubka kawy, nasze drogi krzyżują się codziennie :) też bardzo lubię orzechową

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego wiersza ,ale bardzo mi się podoba .Moja polonistka kochająca poezję ponad życie miałaby pole do popisu .Męczyła nas okrutnie ,przy takich egzystencjonalnych kawałkach .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie ostatnio więcej takich przemyśleń egzystencjalnych z racji studiów, filozofia, etyka...
    A kubek dobrej kawy w taki mglisty dzień jak dzisiaj, na pewno się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maggie: każdy jest osobną indywidualnością,więc i ostentacyjne wyrażanie siebie,może być dla kogoś przyjemne i na porządku dziennym.Pozdrawiam

    shaday,klliisiaa: (:

    Amber: zgadzam się,a filiżanka dobrej kawy zawsze;)

    Karola:rozumiem,takie studia mogą stanowczo zniechęcić do czerpania przyjemności z poezji w domowym zaciszu,pozdrawiam!

    Rapuncela:oh! jaka szkoda,pewnie,żebym chciała;))

    Kikimora: to podobnie,jak ja.Wymierający gatunek? to go podtrzymujmy;)pozdrawiam!

    Rudzik:he!jak,nie taki ważny,to można nie iść;)dzięki za miłe słowa!pozdrawiam.

    Kaś:kubka kawy chyba nikt sobie nie odmówi;))

    pieczarka mySia: zgadzam się;)

    lutka40:moja również;))ale lubiłam ją!

    Barbara: ciekawe studia;)zazdroszczę mglistych dni,teskno mi do takich,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)