niedziela, 6 listopada 2011

Roztargnienie.Pochwała prostoty






Chyba, każdy odczuwa czasem niewytłumaczalną,pochodzącą tam gdzieś ze środka,z Naszej głebi...
potrzebę oderwania.
Zastanowienia się nad swoim dotychczasowym postępowaniem.
Pobycia w samotności,samej ze sobą.
Odbierania ulotnych chwil przemykających pośród codzienności-tak często niezauważanych.
I być może,pewnej zmiany.
Na lepsze/gorsze(rzecz względna),odpowiedzenia sobie na wiele egzystencjalnych,kłębiących się w głowie pytań.
Bo,chyba każdy zastanawia się nad jednym najważniejszym:
Jak żyć proszę Ja Ciebie?


Nigdy nie będziesz szczęśliwy jeśli będziesz szukał szczęscia. Nigdy nie będziesz naprawdę żył, jeśli wciąż będziesz szukał znaczenia życia.
Albert Camus





W takim oto specyficznie ukierunkowanym stanie ducha, obowiązkowym akcentem dnia musi być coś prostego z nutą tradycjonalizmu.
Trochę retro.Na niedzielne śniadanie
krótko mówiąc:
Pochwała prostoty!






Maślana drożdżówka z kruszonką
przepis własny


30g świeżych drożdży
450g przesianej mąki
150g cukru
200ml ciepłego mleka
3 jajka
1 żółtko
50g roztopionego masła 
2 łyżki oleju
szczypta soli


Drożdże rozkruszamy,zasypujemy łyżeczką cukru,2 łyżkami mąki i odrobiną mleka do uzyskania konsystencji gęstej smietany.Wymieszany rozczyn odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąkę wymieszaną z solą,cukrem łączymy z drożdżami,rozbełtanymi jajkami i resztą mleka.
Wyrabiamy do połaczenia się składników.Następnie wlewamy ostygnięty tłuszcz i ponownie zagniatamy ciasto,aż wchłonie cały płyn.Będzie dość rzadkie,ale takie być powinno.
Dłoń zwilżamy olejem i przekładamy ciasto do  wysmarowanej masłem  foremki.Wyrównujemy powierzchnię.Odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, przykryte bawełniana ściereczką.

Staromodna kruszonka:

75g masła/margaryny
1/2 szklanki mąki
nieco mniej,niż 1/2 szklanki cukru kryształu

Masło siekamy nożem,dodajemy mąkę i cukier.Zagniatamy opuszkami palców do powstania okruchów.
Otrzymamy duże,cukrowe cząstki.

Wyrośnięte ciasto posypujemy kruszonką,lekko ją wgniatając.Pieczemy w 170 stopniach ok.35 minut.



świeżo upieczona wieczorną chwilą



Cytat na listopad


z osobistego kalendarzyka/Niezastąpiony





31 komentarzy:

  1. Boska sentencja, chyba sobie gdzieś zapiszę! A maślane ciasto wspaniałe! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, zjadłabym, zjaaadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prostota, spokój i niesamowite zapachy drożdżowego ciasta. Aż je czuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. listopadowy cytat jest szczerą prawdą obowiązującą w życiu ;3
    notka taka trochę nostalgiczna, jesienna, podoba mi się tak samo jak przepis na drożdżówkę która jest smakiem z mojego dzieciństwa.
    użekło mnie to pierwsze czarno-białe zdjęcie. takie proste, niby nie ma na nim nic szczególnego, same proste rzeczy, a jednak.

    ale się rozpisałam O.O

    OdpowiedzUsuń
  5. drożdżówka jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maślane i na dodatek drożdżowe, to coś co lubię bardzooooooooooooo. Prosze o kawałeczek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sentencję zapisuje po wsze czasy! :))
    A chwile samotności najcenniejsze! Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o tak w tej sentencji jest wiele prawdy:))) a drożdżówka, mmm, przesmaczna:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm ciacho wygląda pysznie. Tak, każdy zdecydowanie potrzebuje czasami takiego oderwania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. a moje drożdże nadal czekają na wykorzystanie...

    OdpowiedzUsuń
  11. mniam, uwielbiam takie drożdżowe wypieki :))

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie dzisiaj też drożdżówkowo. Tylko kruszonka się roztopiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się ten cytat, chyba gdzieś go zapiszę. Sentymentalnie się zrobiło, typowo jesiennie. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile prawdy mieści się w tym cytacie .
    Prosta zwykła ( niezwykła )maślana drożdżówka z kruszonką -bajka

    OdpowiedzUsuń
  15. Drożdżówka podoba mi się prawie tak bardzo, jak listopadowy cytat:). Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. podoba mi się ten cytat...
    ... drożdżówka jeszcze bardziej... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale tu u Ciebie smacznie!
    dziękuję za miłe słowa ...

    OdpowiedzUsuń
  18. Takich refleksyjnych chwil w samotności czasami mi brakuje. Wszyscy kręcimy się na tej zwariowanej karuzeli życia i jak tu wysiąść w biegu? Drożdżówka musiała być przepyszna

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale u Pani ślicznie!Jak poetycko,smacznie,nostalgicznie-będę tu wchodziła częściej:)Dopiero dzisiaj trafiłam,ale podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Takie techniczne pytanie: jeśli chciałabym świeże drożdże zastąpić suchymi to ile ich wtedy trzeba użyć?

    OdpowiedzUsuń
  21. hmmm...nie jestem zbytnio wyedukowana,jeśli chodzi o drożdże suszone,uważam,że znacznie lepiej do wypieków nadają się właśnie te świeże,ale jak kto woli;)chyba 8,9 g wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hi Monisia!

    You make me hungry even though I just ate!!!! Delicious! Have a lovely day!

    Kristin xx

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak żyć? Tak po prostu ;)
    Drożdżówka wygląda pysznie, też mi się zdarza stworzyć coś podobnego.

    P.S. Co do drożdży to mogą być suszone, ale mogą być jeszcze instant. Przyjmuje się, że 7g drożdży suchych to 17g świeżych oraz 7g instant to 25g świeżych ;) Są gdzieś nawet odpowiednie tabelki w internecie, ale można tak na oko czyli niecałą połowę świeżych ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale mi narobilas ochoty na taka maslana drozdzowke... mmmm!

    OdpowiedzUsuń
  25. Sympatycznie i przepysznie ;)
    Jak Ci się studiuje? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wow, ale pięknie wygląda to ciasto..:)))
    pozdrowienia!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kasia,: niezła prawda;)

    Lejdi(:

    slyvvia: ot!i całe szczęście przy sobie;)

    Lady_Mosquito: miło mi bardzo,mnie również urzekają właśnie takie proste rzeczy,lecz z pewną nutą czegoś...no,własnie,nie do opisania;)

    basiaP,dariaanna: dziękuję;)pozdrowienia!

    Aurora:ja zachowam ją sobie po grób;))

    goh.:toż,to sama prawda;)pozdrawiam!

    Katsuumi:jak najbardziej;)pozdrawiam

    monami,klliisiaa: zachęcam do pieczenia,bo warto;)

    Kisiel:i tak,na pewno smacznie;)

    shaday:mnie również,dziękuję i pozdrwiam ciepło!

    lutka40,Amy: cytat chyba przycmił moją drożdżówkę;)ale wart tego!pozdrwiam

    kachna (:

    magdalena: miło mi;)

    Ivka:no,właśnie,jak?,pozdrawiam;)

    EM:fajnie,że jesteś;)i żadna ze mnie pani;)

    Kristin:oh! I'm sorry;)thanks!

    Kasia:dzięki;),a drożdże zawsze wybieram świeże;)jakoś mam do nich słabość.

    pieczarka mySia:więc,niedługo wpadam na drożdżowe;))

    Talvi:jakoś leci...lecz przyznam,że trochę inaczej sobie to wszystko wyobrażałam.Dam radę-muszę!pozdrawiam;))

    dotblogg: dzięki za odwiedziny;)pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dziękuję za informacje o drożdżach... ale nie znalazłam w internecie tego kalkulatora jak przeliczyć drożdże świeże na suszone, jakby ktoś na niego trafił to proszę o wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cytat- genialny!!:) drozdzowka-wspaniala:) uwielbiam zapach pieczonego drozdzowego ciasta.... Mmmmm...narobilas mi ochoty na drozdzowke:)

    OdpowiedzUsuń
  30. cudowna klasyka, która nigdy się nie znudzi

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowne ciasto :) Uwielbiam takie smaki - napewno wyprobuje i zostaje na dluzej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)