sobota, 10 grudnia 2011

Przed świętami.Pachnąco!





Nareszcie w domu.
Po długich dniach życia w szarym (nie wliczając ostatnich,słonecznych, iście wiosennych chwil),cały czas zbyt obcym mieście,w którym to zaabsorbowana codziennym wsłuchiwaniem się w bicie katedralnych dzwonów,rozbrzmiewających w każdej 1/2,1/4 i pełnej godzinie;zaczęłam praktykować dawno porzucony-od czasów podstawówki!rytuał Rorat.
O poranku,czy znacznie częściej wieczorną porą o 16.45.
Odkurzone momenty dzieciństwa.
Jak dobrze byłoby mieć znów  10 lat..

Przyjechałam do domu,gdzie czekał na mnie spóźniony prezent od Mikołaja;) o imieniu na D..






a,może kalendarz?




słodkie chwile..




Jednak,najbardziej stęskniłam się,aż zanadto...
Za cichymi porankami w otuleniu mlecznych mgieł.
Za wdźięcznym spojrzeniem szczekających psów.
I,w końcu za domową kuchnią pełną ciepła,wspomnień.W czasie zimy i jedynego w swoim rodzaju,magicznego,przedświątecznego okresu, staje się ostoją spokoju.Dla mnie.Dla reszty domowników także.Zakątkiem pełnym pozytywnej energi z dużym,węglowym piecem z brązowymi kaflami i wzorkiem,za każdym razem przypominającym mi pewne ciasteczka(znacie katarzynki?)



Na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem "rozgoszczam" się tutaj.Bałaganiąc, co nie miara.
W konsekwencji,ciasto na pierniki zagniecione.
Zrezygnowałam,jak co roku z kilkudniowego leżakowania;chociaż,można i tak.
Spragniona ciepła buchającego z dawno niewłączanego piekarnika i przyjemnego widoku upieczonych pierniczków,z niebywałą ostrożnością układanych w szklanych słojach i puszkach;
już dziś wałkowałam,wykrajałam ulubione kształty i piekłam !




Na, te święta mam w planach prawdziwą polewą.
Bo najmilsze,jeszcze przed nami..dekorowanie! ale,o tym za dni parę.

W owym czasie,ważne jest ciasto.Ze swojskim miodem od zaprzyjaźnionego leśniczego i moją pierwszą,własnoręcznie "utłuczoną"przyprawą korzenną.




Przyprawa korzenna

 55 g  cynamonu
 20 g suszonego imbiru
 20 g goździków, całych
 10 g gałki muszkatołowej
 10 g ziela angielskiego
 5 g czarnego pieprzu
 5 g białego pieprzu
 2 ziarenka wyłuskane z gwiazdki anyżu.


Wszystkie składniki utłuc w moździerzu lub posłużyć się cudami techniki i zmielić w maszynce do kawy,co i ja uboga o specjalną,porcelanową miseczkę poczyniłam.
Wymieszać.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, chronić przed słońcem.
Na 1 kg mąki należy dodawać około 3-4 łyżek przyprawy.




Pierniki świąteczne

1/2 kg mąki+4 łyżki
300g miodu (u mnie lipowy)
100g cukru pudru
120g margaryny
jajko
łyżeczka sody
szczypta soli
2,5 łyżki przyprawy korzennej
*garść utłuczonych migdałów

Miód zagotować z margaryną i przyprawą.Schłodzić.Połączyć z maką wymieszaną z sodą i solą,cukrem i jajkiem-w tej wersji łatwiej się zagniata.
Na końcu wgnieść migdały i ulepić kulę.
Przykryć kulę folią przezroczystą i schłodzic w lodówce ok. 2 godziny.
Ciasto po kawałku rozwałkować na grubość ok.3,4mm(nie mniej!) i foremkami wycinać pierniki.
Pierniki układać na natłuszczonej blasze albo na papierze zachowując odstępy,bo rosną całkiem sporo.
Piec ok.10-12min. w 160 stopniach,aż będą złote,ale nie brązowe.
Smacznego!

*pokusiłam się o dodatek migdałów do tradycyjnej receptury/pasują idealnie;)




Trzymaj w szczelnie zamkniętym słoju,bądź puszce do Wigilii;)
 Z każdym kolejnym dniem stają się smaczniejsze.
*Sekret tkwi w kawałkach jabłek,które wkładam do pierniów na tydzień przed świętami! (o,czym w kolejnej odsłonie)




Na ten czas,obiecałam sobie również mandarynki.
Zainspirowana niezwykle magiczną akcją nocy mandarynkowych lampionów;więcej tu i tutaj .
Stworzyłam mój:)
cieszący oko i duszę w długie,grudniowe wieczory.






Samych pozytywnych emocji na czas Adwentu!
M.

51 komentarzy:

  1. pierniki<3 już nie mogę doczekać się świąt!:**

    OdpowiedzUsuń
  2. Mm.. aż u mnie zapachniało tą przyprawą! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak tu klimatycznie;) goraco pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Baaardzo smakowite ;) i świąteczne ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm... ile pyszności
    co ja bym dała teraz za takiego jednego pierniczka :)

    http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. kachna;radziłabym poczekać,przynajmniej kilka dni,aż zmiękną;)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiekne zdjecia! ;) pelne swiat!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam Twój post z niezwykłym ,głodem' na każde kolejne słowo.Jak ciepło piszesz o swoim powrocie do domu i ulubionych przedświątecznych zajęciach.
    Uwielbiam takie własne rytuały.
    I tak przytulnie na duszy mi się zrobiło...
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie pierniczki,
    prosze do herbaty;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dziś też ciasto na pierniki zrobiłam, ale moje poleżakuje jedną noc w lodówce i jutro z rana zabieramy się z mężem i dziećmi do roboty :-))
    Samych pozytywnych emocji i Tobie życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak ciepło u Ciebie!
    ja jutro piernikami się zajmę:)

    sorzystam pewnie po trosze z Twojego przepisu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ciepło i świątecznie:). Takie pierniczki na pewno nie wytrwałyby u mnie do Wigilii:).

    OdpowiedzUsuń
  13. beautifully captured.. i would love the cookies in my jug too.

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że przedświąteczne wypieki ruszyły pełna parą :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Też wsuwasz ten adwentowy kalendarz? Witaj w klubie (:
    Jak zwykle wprowadziłaś nastrój sprawiający, że chcę siedzieć w łóżeczku z kotkiem na kolanach. Uwielbiam to.

    OdpowiedzUsuń
  16. też się ostatnio zajęłam produkcją pierniczków ;3 yummy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziekuje :) ciesze sie ze sie podoba :)
    Oo... jak smakowicie wygladaja te ciasteczka :) chyba tez zrobie jakies w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Atmosfera świąteczna w pełni:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje pierniki czekają na dekorowanie od zeszłego weekendu:)
    Pięknie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Very nice pics - sets the christmas mood. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomysł na przyprawę korzenną domowej roboty to jest to. Zawsze mam dylemat jak sprawdzam skład tych kupnych mieszanek, bo przeraża mnie ilość mąki, kopru włoskiego i kminu :) Z anyżu pewnie bym zrezygnowała, ale reszta brzmi doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  22. śliczne te foremki :) lewkonie/lwie paszcze też tak je nazywam ale ostatnio moja mama coś przebąknęła że lewkonie to nie to samo co lwie paszcze (choć podobne) i w końcu się pogubiłam.
    Miłego dnia (:

    OdpowiedzUsuń
  23. pieczarka mySia; miło mi bardzo:)uściski!

    Amber; cieszę się i mam nadzieję,że równie miło spędzasz ostatnie przedświąteczne chwile.
    Pozdrawiam ciepło!

    Dag; piękne plany!
    dzięki;)pozdrawiam!

    pees,Amy; miło;)

    Loveforfood; I thank beautifully!
    There is still a time on cookies- you will be in time;)

    noresay; i ja to lubię;)
    pozdrawiam cieplutko!

    asieja;na święta najprzyjemniej;)

    anni; zachęcam bardzo;)pozdrawiam!

    Olivetta; oj tak!chociaż światełka jeszcze schowane w pudełkach;)
    pozdrowienia!

    anka; moje trochę krócej poczekają;)
    pozdrawiam Cię!

    tinajo; it was on the destination;)
    I am greeting!

    gruszka z fartuszka; a,ja nigdy nie czytałam,co tam czai się na odwrocie kupnych mieszanek..może to i dobrze.Na szczęście w tym roku mam własną i chyba tak zostanie;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo przyjemny wpis. :)
    I jakież masz dobre światło w piekarniku, mój nie chce być fotogeniczny. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pluskotka; mam to szczęście;)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  26. biorę twój przepis i idę ugniatać ciasto! jak nie wyjdzie to będzie twoja wina! hyhy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię takie zdjęcia z ziarnem, a Twoje do tego pachną cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przytulnie i pachnąco się zrobiło... W zaciszu domowym przygotowania do świąt są bardziej klimatyczne i aromatyczne niż w zgiełku marketów, choinek wystawowych i natrętnych reklam. Delektuj się tą chwilą!

    OdpowiedzUsuń
  29. Hi Monisia, I love your photos...especially the one with the gingerbread cutters in! Have a great new week!

    Kristin xo's

    OdpowiedzUsuń
  30. Monisiu siedzę sobie tu z poranna kawka....i slinkę przełykam:))-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. white rabbit; zawsze wychodzi;)

    katie; ja również;)
    pozdrawiam!

    Ivka; dziękuję pięknie! i Tobie życzę!

    Kristin; Thank you! these are my favourite, so old moulds;)
    I am greeting you!

    Qra Domowa; cieszę się bardzo;) i ja pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Aż zapachniało świętami.
    CUuuuuuuuuuuuudowny piec kaflowy. Chcę taki!
    Lubię takie klimaty.
    Mi wciąż brak czau na wypieki. Muszę to ogarnąć logistycznie, bo czasu coraz mniej...
    Pięknie dziś u Ciebie, Monisiu!
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow, pierniki wygladaja apetycznie:) Ja bede dzialac z muffinami:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Widzę, że miałyśmy podobne pomysły na zdjęcia przy robieniu pierniczków ;)
    Trzeba jeszcze udekorować i będą!

    OdpowiedzUsuń
  35. :) piernik upiekłam wczoraj :) szkoda bo akurat zeszła mi przyprawa korzenna i musiałam improwizować a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę przyznać, że bardzo mi zapachniało korzennie i piernikowo.
    A ja tłukłam taką przyprawę korzenna, ale bez białego pieprzu. Dorzucę zatem. To nie zginie, a do grzańca się nada?

    OdpowiedzUsuń
  37. Bee; jestem pewna,że pyszna ta improwizacja;)

    POLALA; na pewno zyska na bardziej korzennym,nieco ostrzejszym smaku(jeśli lubimy łagodniejsze aromaty,radziłabym zrezygnować;)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  38. ` kurcze, narobiłaś mi tylko smaka tymi pierniczkami. chyba sobie zrobię takie w sobotę. :3 zapraszam do mnie. ;**

    OdpowiedzUsuń
  39. majta.; zachęcam!domowe pierniczki na święta to,coś pieknego;)

    Jagoda; dziękuję ślicznie!też się nim zachwycam,wyjątkowo intensywnie w okresie świąt właśnie;)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudownie świąteczne zdjęcia, ach aż czuć ciepło Twojego domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mniam! :) Pysznie wygladaja te ciasteczka. A kaflowe piece uwielbiam! Kojarza mi sie z domem mojej babci i najpiekniejsztmi wakacjami na swiecie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Rodzinne chwile przedswiateczne sa bezcenne.
    Ten piec jest boski!!!:))
    I foremki takie ladne, wysluzone:) Lubie takie.
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  43. Agnieszka;i,ja lubuję się w takich:)ciepły klimat domu, wspomnienia w każdej małej rzeczy i zatrzymany czas,jak napisałaś bezcenne!
    również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Co jak co, ale pierniczki tak bardzo kojarzą się ze Świętami...

    OdpowiedzUsuń
  45. świąteczna atmosfera, foremki do pierniczków, przyprawy. jeszcze tylko śniegu brak (;

    OdpowiedzUsuń
  46. eh ja też chciałabym już wrócić do domu i upiec pierniki :( ale ta wyprawa dopiero za kilka dni...

    OdpowiedzUsuń
  47. jaki cudowny klimat u Ciebie, zachwycająca propozycja

    OdpowiedzUsuń
  48. karola; oj,barrrdzo;)

    Mru; może go jakoś przywołamy;)

    Kasia; będzie dobrze;)

    magda k.; dziękuję za odwiedinki;)

    pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  49. Your pictures are very nice! Thanks for passing by and see you!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)