sobota, 3 grudnia 2011

Przywoływanie zimy.Aromaterapia!





Pierwszy weekend grudnia przywitał mnie wręcz wosenną pogodą.Od samego rana, promienie słoneczne pukały do okiennic zaspanego miasta.Nawet mleczne mgły stwarzające aurę tajemniczości,którą się tak zachwycałam, powoli odpuszczają niewiarygodnym o tej porze roku wahaniom termometru.
Może to dobrze;powiedziałby ktoś doszczętnie zmęczony doświadczeniami z ubiegłych lat: wielkie zaspy,brak dostaw węgla..czyt.zbyt wysokie stawki i tak dalej.
Jednak dla mnie i mam nadzieję, wielu innych stęsknionych iście zimowej atmosfery,grudzień po prostu,po ludzku musi emanować śnieżnym puchem,spadającym z nieba niczym mleczny krem,dającym tyle radości wokoło.
Niektórzy,pewnie odebrali ów wywód,jako destrukcyjne wołanie o pomoc..?
Tylko,czy mamy na to wszystko wpływ;nawet kusząc się na wielebną modlitwę..nie miałabym pewności..niestety.
Taki,już Nasz los.
Nas,uzależnionych od..wielu rzeczy.Nie chciałabym pogrążać zaglądających tutaj ,jacy to skrzywdzeni jesteśmy przez złosliwość rzeczy martwych,ale coraz częściej zaczynam dostrzegać,niejednokrotny wpływ natury(przede wszystkim) w Nasze życie.
Panoszy się niezmiernie.Jak,za dotknięciem czarodziejskiej różdżki,zmienia Nasz nastrój w daleko odbiegający od powszechnej normy stan apatii..może jeszcze czegoś gorszego.

Jednak,przypomniało mi się,że przecież od niedawna jestem niepoprawną optymistką,a nie jak dotąd ugruntowaną realistką.
I, tego się trzymam!
Wierzę,że na Mikołajki obudzimy się w pięknych, zimowych nastrojach.
Opatuleni w ciepłe szale i czapki;)

A,na taką wymarzoną,oczekiwaną,mroźną zimę najlepsze jest ciepłe śniadanie.
Którego zapach unoszący się o poranku,wprost zachęca do zrzucenia kołdry i optymistycznego rozpoczęcia dnia.

Kasza jaglana zimową porą:
/2 porcje lub 1 duża/




Kaszę przelewamy zimna wodą,co zapobiegnie nielubianej w smaku goryczki.Mleko lub wodę(u mnie poł na pół) doprowadzamy do wrzenia.Wsypujemy opłukaną kaszę i od czasu do czasu mieszajac,gotujemy na wolnym ogniu do całkowitego wchłonięcia płynu.ok 20min.-jeśli lubimy nieco rzadszą,dolewamy więcej mleka.
Pod koniec gotowania dodajemy płaską łyżeczkę miodu.Gotową kaszkę mieszam z pokrojonym jabłkiem,uprzednio oprószonym cynamonem i polewam,jeszcze odrobiną miodu.
Szczypta cynamonu na wierzchu wieńczy dzieło!
Smacznego.





Późno-popołudniową porą,kiedy zapomniawszy o bożym świecie piszę tego posta,mam ochotę na coś rozgrzewającego (w przeciwieństwie do środka dnia,popołudnia i wieczory bywają nieznośne..)
Coś niebanalnego.Idealnie wpasowującego się w nadchodzącą porę roku.
Po krótkim namyśle, zapraszam na ekskluzywną herbatę pęłną zimowych aromatów w towarzystwie jabłkowego lampionu..bo kto powiedział,że  w tym temacie prym wiodą jedynie cytrusy;)


Herbata zimowa
na rozgrzanie:

łyżeczka liściastej,czerwonej herbaty lub innej ulubionej
plasterek pomarańczy
2 małe plasterki jabłka
3 goździki
2 gwiazdki anyżu
łyżeczka miodu na osłodę


Herbatę czerwoną należy zaparzać klasycznie,najlepiej w porcelanowym imbryczku .Na jedną filiżankę używamy niepełną łyżeczkę herbaty (w przypadku nieco większego kubka wystarczającą ilością będzie cała łyżeczka). Zalewamy wodą o temperaturze ok. 95 stopni i zostawiamy pod przykryciem na 3-5 minut. Możliwe jest dwu- lub trzykrotne zaparzanie tych samych liści.
Do kubka wsypać goździki,anyż i zalać zaparzonym,herbacianym naparem.
Dosłodzić miodem-choć,nie jest to konieczne,przy tak aromatycznie urozmaiconym składzie;)
Dodać plasterki pomarańczy i jabłka.

*dozować w ilościach nieograniczonych ok.5 p.m.!




 *a,ostatnio marzy mi się taka
 *dla amatorów herbat klik 


Z cyklu comiesięcznych cytatów,grudniowy prezentuje się nad wyraz podobnie do poprzedniego;



Eva Parón


Dziwnym trafem,w ręce wpadają mi same epatujące feminizmem;)



41 komentarzy:

  1. uwielbiam kaszę jaglaną:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ten klimat... Pięknie. białe święta udały sie w zeszłym roku, w tym na to się nie zapowiada. Choć może jak będizemy mocno prosić, to niebo się zlituje? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm, kaszka z jabłkiem - pychota. Już czuję zapach świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę tego optymizmu, u mnie czasem dość z tym ciężko. :D A kaszka jest genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę, marzę o tym białym puchu ;) Żeby na Wigilię było biało!

    Kaszę lubię, ale w wersji na słono. Jabłka lubię w szarlotce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój blog ma klimat, który uwielbiam :) Na pewno będę zaglądać częściej!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, cieplutka jaglanka i rozgrzewająca herbatka, można czekać na święta. (: Trzeba dbać o atmosferę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Białe święta - o tym marzę, ale póki co korzystam z obecnej aury:)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jakie fajne a zarazem proste przepisy podajesz :-) Super :-) Na kaszę jaglaną od dłuższego czasu szukam sposobu ;-))
    U mnie też wiosenne powietrze - niby to fajne, ale zarazem dziwne :-o
    A śnieg podobno ma spaść pod koniec tygodnia - oby :-)
    Pozdrawiam i miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pięknie piszesz :) Relaksująco i miło zazdroszczę takiego talentu :) "A,na taką wymarzoną,oczekiwaną,mroźną zimę najlepsze jest ciepłe śniadanie.
    Którego zapach unoszący się o poranku,wprost zachęca do zrzucenia kołdry i optymistycznego rozpoczęcia dnia."
    To zdanie sprawiło że miło się jakoś tak poczułam :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :) Laura

    OdpowiedzUsuń

  11. Hello my sweet friend, congratulations, very good your blog. I am Speaker from Argentina and I invite you to listen to the best romantic ballads in the world with my voice and my blog. Section dedicated to all my friends visiting from Poland, a country that is in my greatest affection. Ideal opportunity to share 10 beautiful songs from Poland since ,
    Block devoted entirely to news about Poland, its culture and its people.
    A warm hello to you.
    Beto, from Rosario, Argentina.
    http://baladasmp3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię taką kaszkę. :)
    Kiedyś piłam mnóstwo różnych herbat, byłam herbacianą panią :D Ale zauważyłam, że po owocowych mam problemy z cerą, więc musiałam z nich zrezygnować.. ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem tu pierwszy raz i naprawdę mi się podoba ..
    Na pewno będę wpadać częściej ;]
    Obserwuję
    pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. takiej herbatki to bym sie napiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie dziś była burza! To koniec świata,żeby w grudniu była burza;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam zimową herbatkę, pije ją bez przerwy w wersji z pomarańczą i goździkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie grudzień bez śniegu traci trochę ze swojego uroku. Mam nadzieję, że na Święta spadnie nieco białego puchu :)
    Jako, że jestem zmarźlakiem, to taka herbatka jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna wydaje się ta kaszka trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedzonko wyglada bardzo smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. kasza jaglana z jabłkiem - pysznie się prezentuje :)


    http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię kaszę jaglaną, na słodko i na ostro - do mięsa;)
    Też już wyczekuje na śnieg;) Liczę na św. Mikołaja:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kasza jaglana - pycha!
    I też czekam na śnieg. Szkoda tylko, że jak pisałam o tym na blogu to jakoś w odpowiedzi wszyscy pisali, że śnieg - nie, tylko nie to :-)
    A ja tam kocham śnieg. I zimę!
    Dzięki za odwiedziny - będę wpadać cześciej

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem z tych co zimny wprost nie nawidza...a przynajmniej tego okropnego zimna!
    ale jak juz musi byc zimno to niech chodziasz iu bedzie milo dla oczu a nie....

    buziaki;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmmmm... wszystkie grzańcopodobne napoje zimą są dla mnie ratunkiem na zmarznięty brzuszek :) Nie ma nic przyjemniejszego jak to uczucie rozgrzania od ciepłej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak przyrządzonej jaglanej kaszy jeszcze nie jadłam - i koniecznie muszę to zmienić!
    I naprawdę klimatyczne, ciepłe zdjęcia - i kaszy i zimowej herbatki. Piękne!

    Pozdrawiam ciepło!! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Musze sie przyznać, ze chyba nigdy nie jadłam tak zrobionej kaszy jaglanej... Ale od razu zachciało mi sie spróbować :D
    z resztą w domu mam wszystko co potrzeba do takiej genialnej Herbaty[bo nie będę przepłacać na mieście].

    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  27. nie jadlam nigdy tak przyrzadzonej kaszy, herbatke na pewno wyprobuje <3

    OdpowiedzUsuń
  28. ;) brzmi pysznie :) dzięki!

    P.S. Monisiu ;) ale ja to bym chciała z tą bliską osobą razem przy TEJ PIĘKENJ CHOINCE siedzieć :P i co??

    OdpowiedzUsuń
  29. Mała Mi: nie chwalmy doby przed..może właśnie dziś znajdziesz tą jedyną;)
    pozdrowienia!
    ps.najlepszym rozwiązaniem byłby znajomy leśniczy;)

    OdpowiedzUsuń
  30. hmm tą kaszę muszę spróbować bo wygląda super i przypomina mi kuskus z miodem i bakaliami - jeden z moich ulubionych deserów:) w sam raz do kawki:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwsze zdjęcie jest wspaniałe. Uwielbiam zdjęcia Słońca. A jedzenie które przygotowujesz jest z całą pewnością wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  32. beautiful photos!
    love the first one.

    OdpowiedzUsuń
  33. Śniadanie dla Bogów :) Gdyby mi go ktoś jeszcze zrobił...np. mąż ? Heh, złudne nadzieje.

    I cóż więcej można dodać, ja również czekam na śnieg więc Gdzie ON jest ? Na pewno nie w mojej mieścinie pod Krakowem :(

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Patrzę na fotkę tej kaszy już któryś raz i niezmiennie ślinka mi cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Taka kaszka jak najbardziej, zwłaszcza z miodem lipowym. Gratuluje optymizmu i tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  36. aromatyczne pyszności! u mnie często gości ryż z musem jabłkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Hola,preciosas letras van desnudando lentamente la pura y germinal belleza de este blog,si te va la palabra encadenada, la poesía, te invito al mio,será un placer,es
    http://ligerodeequipaje1875.blogspot.com/
    gracias, pasa buen día, besos sinuosos...

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zdjęcie 1 - number one!!! Piękne.
    Niestety za kaszą nie przepadam:-(

    OdpowiedzUsuń
  40. Heidi; szkoda,wielka szkoda,może się jednak przekonasz,bo dobrze przyrządzona z ulubionymi dodatkami jest na prawdę smaczna i zdrowa;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)