niedziela, 29 stycznia 2012

Okruchy dnia



Spokojne chwile codzienności
Ostatnie styczniowe obrazy łapane wśród ogromu myśli..tych radosnych,opartych na nadziei i tych znacznie mniej przychylnych,których chcielibyśmy się pozbyć raz na zawsze.





Sobotni ranek przywitał mnie malowniczą niespodzianką.
Od dziecka zachwycałam się,tak nieskazitelnymi,magicznymi rysunkami mroźnego oddechu.





Celebracja śniadania stała się rytuałem.
Nie jestem w stanie odmówić sobie tej małej przyjemności.
Jeśli czas pozwala,a chęci i zapał naparzają do współpracy,staram się je urozmaicać i cieszyć się chwilą.
Wczoraj z maślaną bułeczką w towarzystwie niezastąpionej coffee(zasmakowałam latte macchiato;)nieodłącznie z odrobiną mleka.





Dziś z miseczką owsianki z dodatkiem kaszy jaglanej,jabłka i marmolady pomarańczowej z aromatem cynamonu i nutą miodu.




Doszkalam się w pieczeniu chleba.
Cały proces ma w sobie coś mistycznego,pradawnego.
Coś, co stwarza niewytłumaczalną energię do życia.
W planie składany bochenek na sposób tradycyjny z mąką żytnią,może jeszcze z dodatkiem pieczonych ziemniaków albo..
mogłabym wymieniać bez końca;)
Ostatni z odrobiną ziół,zagryzany wiejskim serem.

Był zimowy spacer.
W południe trzeszczącego mrozem dnia.
Wśród otulających zaczerwienioną twarz promieni słońca.
Szum niepozornego strumyka.
Świergot ptaków..czułam się,jakbym nazajutrz miała powitać wiosnę!
Optymizm powrócił.






Rumiane bułeczki schowane w ulubionej torebce.
Trochę retro.Trochę wiosennie.
Dla Babci.



Miejsca z sentymentem.
Tak bardzo mi bliskie..wywołujące niezaprzeczalnie najpiękniejsze wspomnienia.













Przeczytałam pewien wywiad z parą wręcz niezwykłą.
Okraszony wysublimowanym,eterycznym tłem paryskich ulic.
Dał mi do myślenia.
Ugruntował w sensie przyszłych dni.





Odrobina słońca..




A, Wam jak minął weekend?

Pozdrawiam ciepło!
m.


28 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia ! jak zawsze hehe
    cóż... mój wekend równie mroźny lecz nie tak optymistycznie przeżyty... w sumie mam go już dosyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety nerwowo, a dzisiaj znów zajmowanie się nauką.

    Tak mnie skusiłaś na rogale, że też upiekłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach! jest i gwieździste okno, na to tak bardzo czekałam. Dziękuję za tą przemiłą chwile :* Twoje zdjęcie są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój weekend minął nieco kiepsko, przez wzgląd na dzień dzisiejszy.
    Za to Ty czarujesz pięknem natury i całym tym spokojem... Uwielbiam to i mam ochotę odpłynąć.

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdraszczam kawy i bułeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Twoje nastrojowe zdjęcia, można przy nich na chwilę się zatrzymać..

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie minął na szczęście :)
    Zostało pół niedzieli, którą zamierzam spędzić na dłuuugim dotleniającym spacerze, a wieczorem pieczeniu drożdżowych bułeczek z konfiturą z róży i później konsumpcji tychże w towarzystwie jakiejś książki bądź filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. noresay; mam nadzieję,że wszystko już u Ciebie w porządku.
    czaruję powiadasz?może troszeczkę;)taka moja mała gra pozorów,która daje mi wiele motywacji,chłonę owy spokój,jak mogę najbardziej.

    burczymiwbrzuchu; prawda:)

    Jagoda; jej!jak Ci zazdroszczę tego ciepłego,pachnącego wieczoru:)!

    dziękuję wszystkim za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  9. turkusowe drzwi! wow! pyszne śniadanko :) a mi czas leci miedzy nauką a nauką...:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Looks like the weather is very cold there as well. (I like your boots). Ah, now I wanna eat some pastry things but I'm too lazy to go and buy some, I just bought chocolate a while ago. Lovely photos, as usual!

    OdpowiedzUsuń
  11. Patrzę na Twoje śniadania i zazdroszczę ... muszę się nauczyć celebrować takie chwile ... a wywiad czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło,że zahaczyłaś o temat wywiadu:)
      wywarł na mnie duże wrażenie.

      Usuń
  12. Wybrałam się dziś na spacer.
    Tak samo jak mojego kota zauroczyło mnie słońce, które za szybą dawało złudzenie, że jest ciepło.
    Myślałam że odpadną mi policzki od smagającego wiatru i mrozu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam podobną sytuację wczoraj,złudne słońce,świergot ptaków,jednak na termometr już zapomniałam spoglądnąć;)
      szczęście,że choć wiatru brak,a wokoło tak spokojnie.
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  13. Dzień pełen optymizmu. U mnie też i więcej proszę takich dni.
    Nie chciałabyś wpaść do mnie ze swoją magiczną torbą? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam u Ciebie przed chwilą;)zostawiłam torbę pod drzwiami;)

      Usuń
  14. też się bałam, że to za mało wody, ale chałka wyszła naprawdę dobra. myślę jednak, że nic się nie stanie jak dodasz więcej, a będziesz pewniejsza i spokojniejsza ;3 z resztą z tego co zauważyłam u siebie w rodzinie to każdy dodaje do ciasta drożdżowego tyle wody ile mu się podoba i ile się kiedyś tam nauczył, np. moja babcia leje na oko, mama równiutko ile w przepisie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie się przyzwyczaiłam dolewać trochę więcej wody,czy mleka(zależy od rodzaju wypieku)staram się trzymać receptur,ale i tak często improwizuję,a to fajne;)i nigdy się nie zawiodłam;)
      dzięki!

      Usuń
  15. U mnie studniówkowo, a więc można powiedzieć, że mój weekend ogarnęła 'gorączka sobotniej nocy'. :)
    Pozdrawiam ciepło z zimnego (-17stopni!) Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o!100-dniówka;)ja na moją zakończyłam o 5 nad ranem;)

      Usuń
  16. bardzo klimatycznie. Sama tez uwqielbiam celebrowac sniadania, szczegolnie takie pozne (:

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podobają mi się zdjęcia, są takie Twoje:-) Lubię tutaj zaglądać.
    Miłego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  18. Pauli; ;)

    Heidi; miło mi bardzo.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje zdjęcia mają tyle przyjaznej energii.Nawet zimowe ujęcia mi się podobają,choć sama zima już nie.Brrrrr...
    O tej parze też przeczytałam z przyjemnością...
    Ciepło Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło zatem:)
      wywiad ambitny z lekką nutką przekory,dał mi do myślenia.
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  20. Ten dziadek mróz na szybie wygląda jak wielce wzburzone morze - rewelacja ! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)