środa, 22 lutego 2012

Słońce z południa







Po Francji nadszedł czas na gorące Włochy pobudzające zmysły pachnącą bazylią,delikatnym smakiem mozarelli i słodkimi pomidorami.
Kiedy poczuję choć namiastkę pewnego smaku,nie ma wyboru,po prostu muszę go mieć na talerzu i basta!

Kupiłam gałązkę pomidorków koktajlowych(podobno włoskich;)
Zagniotłam, moim skromnym zdaniem wyborne,cieniutkie ciasto.
Zrobiłam pomidorowy sos obowiązkowo ze sporą dawką czosnku.
Zaprosiłam kogo się dało.(nie ukrywam,we Włochach zawsze zaskakiwała mnie ich niezwykła zdolność empatii dla drugiego człowieka)
Napełniałam lampki białym winem.
I...
z uśmiechem stwierdzam,że jest to numer jeden wśród włoskich smaków,jakie do tej pory udało mi się przyrządzić.
Choć,nie ukrywam,że typowa sycylijska na grubym cieście też zawładnęła me serce.
a,pomidorki zostały na dłużej;)
umilając chwile przy okiennym parapecie.







Pizza włoska

1 łyżka suchych drożdży (12 g) lub 25 g świeżych
1,5 szklanki ciepłej wody
3,5 szklanki mąki pszennej
1 łyżka oliwy z oliwek
1,5 łyżeczki soli


sos pomidorowy
mój ulubiony

puszka pomidorów wraz z zalewą
2łyżki zagęszczonego soku pomidorowego
mała cebulka
3,4 ząbki czosnku
łyżka oliwy/masła
zioła prowansalskie
bazylia
szczypta cukru

cebulkę szklę na maśle,po chwili dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek(oczywiście mmożna dodać mniej) i pomidory z puszki.
wszystko razem duszę na średnim ogniu do zgęstnienia.dodaję sok pomidorowy i szczyptę cukru.doprawiam ziołami,solą,pieprzem.
gdy pomidory w trakcie gotowania nie rozpadły się całkowicie,miksuję je na gładką pastę.


dodatki

mozzarella
pomidory
pomidorki koktajlowe
parmezan
bazylia



Drożdże rozpuścić w wodzie, odstawić na 5 - 10 minut (jeśli używacie drożdży świeżych, najpierw zróbcie rozczyn,jak ja)
Mąkę przesiać,zmieszać z solą, zrobić w niej zagłębienie, do którego dodać drożdże, oliwę i wodę. Ciasto dobrze wyrobić, umieścić w naczyniu, przykryć ściereczką i pozostawić do podwojenia objętości na 2 godziny.
Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią. Podzielić na 2 duże, równe części lub 3 mniejsze. Z nich uformować dłonią cienkie spody na pizzę, pozostawiając grubsze brzegi.Zostawić na 20 minut.
Na spód wyłożyć sos pomidorowy,plasterki obranego pomidora i mozzarelli.Oprószyć ziołami.Na wierzchu poukładać połówki pomidorków koktajlowych. piec około 15 - 20 minut w maksymalnej temperaturze piekarnika (250ºC). Starty parmezan lub inny,długodojrzewający ser nakładać kilka minut przed końcem pieczenia.
Podawać gorącą.
Smacznego :)

Namiastka słonecznej Italii na wyciągnięcie ręki.








Po pełnym przeżyć dniu,najlepszą rzeczą jest książka.
Chcę podzielić się z Wami nowym nabytkiem,który,jak sądzę,wywoła wiele dobrego w moim zyciu.
radość każdego dnia.Byron Katie. 
już sam tytuł mówi wszystko.
Ksiażka jest pisana stylem poradnikowym z krzepiącym wstępem i kilkudziesięcioma rozdziałami,z których jeden szczególnie mnien interesuje...48.Prawdziwe mistrzostwo można osiągnąć,pozwalając,by sprawy toczyły się swoim torem.

Dziękuję losowi,za to,że weszłam do tego sklepu,przechodziłam obok tego stoiska i czym prędzej wrzuciłam ów książkę do koszyka.
Po drodze,do kompletu dokupiłam czerwoną herbatę z limonką i cytryną.
Polecam i jedno i drugie:)





46 komentarzy:

  1. your photos always make feel hungry :)

    i hope you're having a bright and sunny morning!

    s

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I thank you! nicely:)
      the sun recently isn't leaving me!

      Usuń
  2. Ou cudOwne zapachy włoskie pobudziły mój nosek mmm pizza gwarantuje udaną ucztę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a u mnie dziś będzie pizza :-) Może nawet będzie zdjęciowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. We Włoszech byłam tylko raz, przejazdem, więc i tak się nie liczy ;) A muszę się wybrać koniecznie, bo przecież tak często sięgam po przepisy nawiązujące do ich kuchni.
    Pizza wygląda wspaniale!

    Kurcze, chciałabym tak móc wejść do sklepu i wrzucić do koszyka książkę, która do mnie przemawia (kup mnie!), niestety zawsze muszę ten zakup przemyśleć od strony finansowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobnie,jak ja;)
      ta,akurat była po okazyjnej cenie!

      Usuń
  5. Mmm pizzunia pierwsza klasa :). Ja będę robić w sobotę - zastanawiam się tylko nad składnikami.
    A zdjęcie pomidorów... ech już się nie mogę doczekać na takie nasze, prost z krzaka - zapach nie do zastąpienia :).
    Napisz coś o książce jak przeczytasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ostatnie lato cieszyłam się bogactwem swojskich,aromatycznych pomidorów,było ich istne oblężenie;)
      ok!

      Usuń
  6. cudna pizza, taka klasyczna włoska jest wg mnie najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie też,chociaż na puszystym cieście jest równie smaczna;)

      Usuń
  7. Ależ bym zjadła taką... ;) ale mi się robić nie chce za bardzo :P a zamówione ostatnio mnie zawodzą...
    A z książki przytoczysz parę cytatów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powoli się zaprzyjaźniamy;)niedługo coś skrobnę;)

      Usuń
  8. Chciałabym taką zjeść!
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za ten "włoski" wpis. Od razu zrobiło mi się słonecznie.
    Chyba dzisiaj i u mnie będzie pizza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach!najbardziej cieszy,kiedy mogę kogoś pozytywnie zainspirować;)

      Usuń
  10. Dalabym sie zaprosic na taka pizze :) Kiedys wybiore sie do Wloch i sprawdze, jak smakuje w tym pieknym, slonecznym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  11. pizza wyglada pysznie :)


    kocham pomidorki na galazce, moge godzinami pocierac ja i wachac, ona ma najwaspanialszy zapach z wszystkiego! pachnie sloncem... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olciaky;;)

    mirrors in the street; wręcz odurza;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka z Biedronki,widziałam ją wczoraj:)
    A pizzę muszę chyba w końcu zrobić,bo już jakiś czas za mną chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,z biedronki;)aż się zdziwiłam,że tam takie perełki mają;)

      Usuń
  14. Pizza - ubostwiam tylko domowa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, pizza, zatęskniłam. Musze sobie upiec. I jest książka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam i książkę i odrobinę Italii na talerzu;)

      Usuń
  16. Mmmm pobudziłaś moje kubki smakowe tą pizzą:)

    OdpowiedzUsuń
  17. słońce na talerzu...ja z włoskich smaków zdecydowanie makaron...jem go tonami:))
    książki poszukam...wszystko co może uczynic mnie jeszcze szczęśliwszą mile widziane:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,makaron to jadłabym non stop;)najszybszy,a jaki smaczny!
      zatem szukaj,naprawdę warto:)
      ps.po kliknięciu na książkę odtworzy się link.

      Usuń
  18. Lubię te Twoje "zamglone" zdjęcia ;)
    a i smacznie u Ciebie strasznie :> ;)
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda przepysznie, a ja jestem przed lunchem!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to,może jakaś klimatyczna włoska pizzeria;)

      Usuń
  20. A ja ostatnio też piekłam pizzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda bardzo apetycznie :-)i masz rację że na koniec dnia najlepsza jest książka:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)