czwartek, 16 lutego 2012

W głębi retrospekcji



fotografia taty z młodych lat



Często osuwam się ku przeszłości.Nie, tak dawnym, beztroskim chwilom upalnych dni,kiedy zabawa w dom(czasem również sklep;) zdawała się najważniejszą,najbardziej ekscytującą rzeczą na świecie.
Podobnie,jak czas spędzony w  wielkim ogrodzie po brzegi wypełnionym swojskimi,uśmiechniętymi truskawkami,kolorowymi astrami,czy purpurowymi lwiema paszczami.
W pamięci doszukuję się złocistych łanów pszenicy,w której łapałam słońce pełna entuzjazmu z malutkimi ziarnami w kieszeniach.
Cieszę się z perspektywy nadchodzącej wiosny i kolejno ukochanego,pachnącego zbożami lata.
Cieszę się,że będę mogła odtworzyć każdy detal,poczuć podobne emocje..i optymistycznie snuć plany na jesień!






Nie bez przyczyny napisałam dzisiejszy tytuł,wszak głębia ma wiele aspektów..dajmy na to Tłuszcz,w którym zwykło się smarzyć tradycyjne racuchy z jabłkami.
Powróćmy do wspomnień/ ciepłe dni w środku lata i przytulna,babcina kuchnia raz na tydzień kusząco pachnąca rumianymi placuszkami piętrzącymi się na wytłuszczonej,żeliwnej patelni.To chyba najmocnejszy smak dziećiństwa zapamiętany przez ów tłuszcz właśnie.
Melodyjnie skwierczący przy nakładaniu ciasta.
Jasno-złota,chrupiąca porcja podana ciepłą ręką na talerzyk i z wdziękiem obsypana pudrem.
Nie ma,co do tego najmniejszych wątpliwości!
Jednak,chciałam zaprosić Was na nieco skromniejszą,ale jednakowoż smaczną wersję i w dodatku zdrową.
Wierzcie,nie poczujecie różnicy;)
wystarczy odrobina serca,paczuszka chęci i..dobra patelnia!







Racuchy drożdżowe z jabłkami
u źródła

500 g mąki pszennej
50 g świeżych drożdży
szczypta soli
2,3 łyżki drobnego cukru*
1 jajko
1,5 szkl. mleka (nie moze byc bardzo zimne)
3-4 jabłka


Mąkę przesiać do bardzo dużego naczynia, dodać sól i wymieszać. Pośrodku zrobić wgłębienie, wkruszyć drożdże i zasypać je cukrem. Następnie zalać je połową szklanki mleka i odstawić na 15 min. 
Dodać jajo oraz resztę mleka i wymieszać. Odstawić na 1,5-2 godz. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 
Jabłka pokroić w drobną kostkę,wsypać na patelnię i pogotować przez chwilę,mieszając od czasu do czasu,aż będą miękkie i lekko zrumienione.
Do wyrosniętego ciasta dodać przestudzone jabłka i dokładnie  wymieszać. Odstawić na 20 min.
Ciasto nabierać łyżką (maczaną w zimnej wodzie)na jeden racuszek wystarczą 2 solidne łyżki ciasta.Smażyć na rozgrzanej patelni teflonowej lub odrobinie oleju na zloty kolor. 
Podawać obsypane cukrem pudrem.

*ilość cukru należy dostosować do własnych upodobań smakowych;najczęściej dodaję minimalną dawkę do zaakcentowania smaku,pamiętajmy,aby wybierać słodkie jabłka,wtedy racuszki nie będą wymagały sporego dosładzania.




Teraz wystarczy jedynie kubek pachnącej kawy z mlekiem..









W ostatnich dniach wypróbowałam też kilka na prawdę szybkich i,co najważniejsze prostych przepisów na lubiane przez wszystkich placki nazywane też pankejkami(z ang.),czy bardziej puszystymi naleśnikami.
Niezastąpione,kiedy cennego czasu brak.
Na śniadanie lub podwieczorek.
Myślę,że mogą się Wam przydać!


Serniczki z patelni

250g półtłustego twarogu
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 jajko
3 łyżki dowolnej mąki*
łyżeczka proszku do pieczenia

Jajko roztrzepać z cukrem aż do spienienia, dodać ser i rozgnieść widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszać.W razie potrezby dolać odrobinę mleka. (Można też dodać do ciasta rodzynki, orzechy...). Następnie łyżką oddzielić ciasto, w rękach formować kulki, lekko obsypać mąką i spłaszczyć. Smażyć najpierw na dużym ogniu, do zrumieniania, a potem na mniejszym jeszcze ok.5 minut.
Wyłożyć na talerz i jeść na gorąco.
Idealne ze słodkimi konfiturami,miodem lub jogurtem greckim.

*dodałam łyżkę owsianych otrębów,makę pszenną i żytnią dla zdrowia;)
stąd, też nieco ciemniejszy kolor.



Placuszki śniadaniowe
przyjemne i łatwe;)

1 jajko
łyżeczka cukru waniliowego
łyżeczka miodu
3/4 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
nieco ponad 1/2 szklanki maślanki
łyżka oleju

*podawanie opisu przygotowania uznałam za zbędne;)



Słodkiego dnia Kochani!


40 komentarzy:

  1. Oj, chyba będzie słodko.
    Jakie te racuchy są piękne! Takie ogromne! Wyglądają jak trochę zniekształcone pączki z cukrem pudrem. Moje ulubione. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sue!takie duże i puchate są najsmaczniejsze;)

      Usuń
  2. Ależ to musi być wszystko smaczne;) Lubię pancakes;) Ostatnio robię te gryczane z przepisu Patrycji;)
    Miłego dnia!
    Dużo słodyczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy tylko zaopatrzę się w mąkę gryczaną,na pewno je przyrządzę,muszą smakować wybornie:)
      dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  3. Biorę wszystkie, bo chyba nie umiałabym się zdecydować, które lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam, że muszę tutaj dzisiaj zajrzeć bo będzie się działo i faktycznie! Racuchy wyglądają obłędnie - uwielbiam je, ale nigdy nie wychodzą mi takie puchate! U mnie jednak na śniadanie był pączek z różą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plackowa uczta,można by rzec;)
      spróbuj tego przepisu,a gwarantuję,że wyjdą baardzo puchate;)tylko potrzeba odrobiny czasu,aby ciasto na prawdę wyrosło.
      pozdrawiam Cię!

      Usuń
  5. Słowami przywołujesz wspomnienia. Jak miło Cię czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a,miło czytać tak miłe komentarze:)
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Ja też często myślami wracam do przeszłości
    i cieszę się, że dane mi było przeżyć dzieciństwo
    w czasach, kiedy nikt się nie dziwił na widok kilkuletniego
    brzdąca biegającego po podwórku z kluczem na szyi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieciństwo to najpiękniejszy okres,zdecydowanie!wspominajmy go,jeśli tylko mamy ku temu okazję:)
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  7. Ależ wspaniała podróż do czasów dzieciństwa za sprawą smaku domowych racuszków.
    Bardzo miło się czyta i przepisy na szybkie śniadanko dołączam do kolekcji.
    Miłego Tłustego Czwartku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi:)
      mam nadzieję,że śniadanka będą miłym początkiem dnia;)

      Usuń
  8. Ja dziś zrobiłam faworki, ale chcę Twojego racucha! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz lecę zobaczyć;)
      a,racuchy skrzętnie pałaszuję od wczoraj i..już jedynie okruszki mi pozostały;)

      Usuń
  9. Wszystkiego najsłodszego :-) Wszak dziś tłusty czwartek.

    A tak odbiegając od tematu - kocham stare fotografie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i wzajemnie!talerzyk racuchów obsypanych pudrem i kubek cappuccino na długo zaspokoją moją ochotę na słodycz;)

      Usuń
  10. wspomnienia, wierze, ze to najpiekniejsze co czlowiek moze nosic w sobie.
    A racuchy pysznosci !
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również w to wierzę.
      wszystkiego dobrego!

      Usuń
  11. O, a ja dzisiaj tez wyjęłam karton z śmieciami. Duze się tego uzbierało, to dla mnie ważne :) Uwielbiam stare fotografie. Lubię siadać z Babcią i i słuchać, słuchać. Może popijając herbatą?
    A dzisiaj wspomnienia na wesoło, zupełnie inaczej, ale też wspanaile.

    Pączki to nie moje wspomnienia, ale dzisiejsze cuda proponowane przez Ciebie kiedyś próbowałam. I spróbuję raz jeszcze, dziękuję. :)
    Przyjemnie czytało mi się dzisiaj Twoje wspomnienia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stare fotografie to czysta magia!wiele bym dała,aby móc znowu przysiąść na drewnianej ławeczce w towarzystwie prababci i słuchać,słuchać..mam,jednak to szczęście,że mój umysł,wtedy jeszcze małej dziewczynki chłonął opowieści jak gąbka;)bardzo mile to wspominam!
      co,do pączków,to podobnie do Ciebie nie przypominam ich sobie z okresu dzieciństwa,ale racuchy to już inna bajka;)
      chociaż nie smażone na głębokim tłuszczu,a można by rzez pieczone;)to i tak wyśmienite!polecam obie wersje!
      dziękuję za odwiedziny!
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  12. cecha, którą najbardziej chyba w sobie lubie to to, że nie zatraciłam dziecięcej radości, ciekawości świata i zachwytu! czas może płynąć, a ja ciągle mam w sobie coś z dziecka i jest mi z tym cudownie dobrze! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja babcia robiła wspaniale słodkie racuszki z jabłkami.
    Już nie robi, bo choroba...
    Robi mama, i mam nadzieję, że moim córkom wryją się w pamięć olfaktoryczną tak jak mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam do tego najmniejszych wątpliwości;)
      pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  14. O jejciu to z takich ciepłych babcinych wspomnień pamiętam ryż na mleku chowany w aluminiowym garnku pod pierzynką przez moją babcię :> mmm... polany roztopionym masełkiem.. posypany cukrem i ozdobiony przecudownymi truskawkami <3 kochane dzieciństwo.. tak ciepłe i pyszne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie było tego zwyczaju,a przynajmniej nic takiego sobie nie przypominam,a szkoda;bardzo lubię podobne eksperymenta nabuzowane klimatem przeszłości!aluminiowy garnek pod pierzynką to jest coś;)tylko ryżu z masełkiem...nie próbowałam!
      pozdrawiam!

      Usuń
  15. Niezapomniane smaki dzieciństwa. Racuszki idealne na tłusty czwartek, ale moje serce skradły te serniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne stare zdjęcie. Mam takich mnóstwo, ale zwłaszcza moich i brata - z lat 80-tych. Tata miał swoją ciemnię, więc zdjęcia pstrykał na potęgę. Uwielbiamy wszyscy do nich wracać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własna ciemnia!och,zazdroszczę;)

      Usuń
  17. Jak racuchy, to tylko robione przez babcię. Szkoda tylko, że już nigdy tak pysznych nie spróbuję.
    A co do zdjęć, to także uwielbiam oglądać stare fotografie i słuchać ciekawych historii z nimi związanych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Łojej, nie wiedziałam, że racuchy tak bardzo wyrastają! Moja babcia robi podobne, ale jej bardziej przypominają takie placuszki (choć są pyszne:) ).

    OdpowiedzUsuń
  19. każda z propozycji wspaniała na śniadanie, choć racuchy zawsze będą u mnie numer jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Otwierasz we mnie wszystkie zatrzaśnięte drzwi do przeszłości ... co mam o tym myśleć ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może, w końcu pora otworzyć je na dobre:)

      Usuń
  21. Widzę, że nie tylko ja mam ochotę na kulinarne migawki z przeszłości! Smacznie u Ciebie!
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)