sobota, 31 marca 2012

31 marca


Kwiecień to jeden z moich ulubionych miesięcy!i nie myślę tutaj jedynie o sugestywnej nazwie;)choć ma tutaj spory wydźwięk.
dawno temu,w pewnien wiosenny,ciepły dzień powiedziałam sobie,a potem szybko zanotowałam,że ów czas rok w rok obfitował będzie w pozytywne emocje.
I słowa dotrzymuję!




Kwiaty,kwiaty...uwielbiam ich niepozorną delikatność ukrywającą się wśród zakamarków natury.
Szczególnie teraz,na wiosnę w lekkich,pastelowych odcieniach.
Szukam w nich małych chwil radości.ukojenia,może pokornych towarzyszy codziennych,coraz bardziej zawiłych przemyśleń..




romantyczna komoda u Dziadków




Tak mijał mój dzień.

przy okazji(oficjalnie rozpoczynającego się jutro)nowego miesiąca, pora na książkę zawierającą nietuzinkową twórczość Kereta.
codzienna chwila oderwania..chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziła;)











+najnowsze wydanie Kinfolk



***


Niebawem garść tradycyjnych przepisów na nadchodzące świąta,m.in.domowy zakwas na żurek:)
Pozdrawiam wiosennie!


28 komentarzy:

  1. Będzie obfitował w same pozytywne emocje - fantastyczne postanowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądając Twoje zdjęcia pozytywnie się nastrajam, są takie... spokojne i ciepłe ; )
    Zdecydowanie masz bardzo dobre postanowienia na kwiecień, ale co tu się dziwić , wtedy wszystko rozkwita i budzi się do życia ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę:)spokój i ciepło to takie 2 ważne priorytety,które niestety coraz częściej umykają gdzieś niepostrzeżenie pośród pozornych,błahych spraw.
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. To ja tylko dodam, zeby caly rok ibfitowal w pozytywne emocje:)). Tego zycze!
    Uwielbiam kwiaty, ostatnio i te doniczkowe:), powoli sie zaprzyjazniamy i co najlepsze bardzo nam ze soba dobrze:))
    Bardzo podoba mi sie pierwsze zdjecie;)
    Sciskam i milego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,mam nadzieję,że taki właśnie będzie!i powiem więcej,wszystko na to wskazuje:)moje życie zbacza na kurs-szczęście w całym tego słowa znaczeniu.najważniejsze to polubić własne Ja,a wszystko wokół stanie się przychylne,możliwe do zrealizowania,jak nigdy dotąd!
      wiesz,chyba mogę na dzień dzisiejszy po prostu powiedzieć,,świat jest piękny!
      z kwiatami w roli głównej oczywiście;)
      zdjęcie robione wczesnym rankiem,kiedy ptaki szalenie głośno śpiewają,a słońce nieśmiało przebija się przez firanę/lubię bardzo.
      również ściskam!

      Usuń
  4. ach,,, i te pięknie ujęte bazie na końcu :) miło się patrzy i czuje... jednak bardziej od kwietnia kocham majowy maj tralala, twe dni opublikowane tutaj są takie beztroskie i czytając to wszystko jakby się przeżywało to wszystko w skrócie i do tego patrząc na te wszystkie zdjęcia... piękne... ciężko trafić na tak finezyjnych ludzi, potrafiących się cieszyć drobnostkami..


    Życzę miłych kolejnych poranków, południ, wieczorów i nocy... zawsze takich ciepłych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te bazie z myślą o niedzieli,zamarzyła mi się prawdziwie domowa palemka i coś tam upletłam;)
      jak z resztą całe moje święta w tym roku,tradycja na pierwszym miejscu!
      Dziękuję Ci bardzo!Twoje słowa zawsze napawają taką świeżą energią,że można by góry przenosić;)a,tego jutro będzie mi trzeba!
      ostatnio,moje dni od samego rana do późnego wieczora przepełnione są naprawdę dobrymi chwilami,żeby nie przesadzić i napisać pięknymi;)
      otwarcie się na świat daje rezultaty,o których nawet nie śniłam jeszcze parę miesięcy temu.
      wszystko zmierza ku lepszemu,na początek jutrzejszy dzień!
      PS finezyjna..ukoiłaś mnie tym określeniem,chyba od dziś będzie moim favourite;)
      a,tak na marginesie,cały czas frapuje mnie myśl,jak taka wrażliwa i mądra osóbka może mieć na imię;)wierz lub nie,ale dużo mówi o człowieku.
      ściskam!

      Usuń
  5. Magazyn Kinfolk jest juz u mnie i czeka na wolna, niespieszna chwile, zeby sie nim delektowac :)
    Kwietnia od zeszlego roku nie lubie, ale moze powinnam sobie zlozyc podobne postanowienie, ze bedzie piekny...tego chyba bede sie trzymac w tym roku:)
    Udanego weekendu i kwietnia:) Usciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o,tak!ten wysublimowany magazyn jest wręcz stworzony na niespieszne,przyjemne chwile pośrodku zabieganego dnia,dla relaksu własnego wnętrza można by rzec;)
      więc,jak najprędzej musisz zmienić swoje nastawienie;)nie ma chyba nic piękniejszego,jak miesiąc od początku do końca usłany wszystkimi kwiatami tęczy,no może maj jest o piętro wyżej,ale to już niedługo;)
      samych pozytywnych chwil dla Ciebie Agnieszko!;*

      Usuń
  6. Lubię ten Twój klimat. Klimat kwiatów i klimat mieszkania dziadków.
    Sama w takim mieszkam, ale klimat czuję tylko w kuchni. Tylko i aż. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no,to masz niesamowite pole do popisu,jeśli chodzi o podobny klimat,zapach spokoju starych,czasem zakurzonych kątów..kuchni pełnej ciepła,uwielbiam te moją z brązowym,kaflowym piecem,przytulną i zachęcającą do wypieków!
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Hej Monika!
    dziekuje za wizyte i mile slowa...jednego tylko nie rozumiem dlaczego dodajesz "what ever"...ale to tak na marginesie...to co chcialam powiedziec to ze pieknie wiosna tu zapachnialo u ciebie...
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już odpisałam;)mam nadzieję,że się zrozumiałyśmy;)
      zapachniało,oj tak!
      pozdrawiam!

      Usuń
  8. Twoje zdjęcia... ten klimat... Ubóstwiam. U mnie niestety spadł śnieg. Z utęsknieniem czekam na kwiaty.
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło:)dziękuję!
      PS u,mnie dziś też powiało i to dobrze..

      Usuń
  9. Otocznia twoje mi sie bardzo podobaja! Nie wiem dla czego, ale silno prszypominaja mi domu i dziecinstwa. Pozdrawienia z Kalifornii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,cieszę się bardzo,że znajdujesz tutaj namiastkę miłych wspomnień:)
      Kalifornia pewnie ciepła i słoneczna?;)nie to co u Na..śnieg w kwietniu!
      uściski!

      Usuń
  10. próbuję, próbuję spokoju, chcę sie nim delektować, ale zawsze zdarzy się coś co te przyjemności zakłóci. i wiem, wiem że ja sama kreuję to jak jest, i dramatyzuję. ale taka moja osobowość, ciężko to zmienić mimo że próbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbuj nadal,praca nad sobą to ciągła nauka własnego Ja,mnie daje niesamowitą satysfakcję,do tej pory żyłam jakby na uwięzi,zamknięta w swym własnym wnętrzu,nie wiedziałam co to prawdziwe życie,jak się okazuje,na szczęście podjęłam próbę,zaczynam z każdym dniem otwierać się coraz bardziej i bardziej,kochać świat z jego wszystkimi niedoskonałościami i to jest w tym najpiękniejsze,cieszenie się chwilą,bez zbędnych myśli,po prostu dla siebie,własnego wewn.spokoju,którego tak nam brak.wszystko się układa,powoli
      pozdrawiam!

      Usuń
  11. zastanawiam się czy u mnie w ogole to możliwe. liczę w końcu każdy oddech, jego mój. z osobna. rozdrabniam się, wiem. za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a,zatem życzę Ci z całych sił znalezienia odpowiedniej drogi dla siebie,posmakowania szczęścia tak po prostu.
      ściskam!

      Usuń
  12. Czekam z niecierpliwością na te przepisy! I ubolewam, że nie widać więcej tej komody;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam,już na dniach:)
      komoda,tak jakoś nie chciała ze mną współpracować i do tego brak zbawiennego słońca zroniły swoje.
      pozdrawiam ciepło!
      dobrego dnia!

      Usuń
  13. Twoje wpisy zawsze napawają mnie spokojem. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, szczególnie po niezwykle męczącym weekendzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. O! to u Ciebie już pierwiosnki? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)