niedziela, 25 marca 2012

Spotkań z przyrodą cd. ze smakiem na jabłka





Nowe miejsce.
Mniejsza,ale równie urokliwa tafla jeziora..może nawet bardziej.
Wystarczy napotkany,z pozoru martwy konar drzewa i odrobina słońca,żeby w pełni oddać się urokom budzącej się przyrody.

Nawet nie żyjąca,tworzy i daje to,co pozostało.Przyroda niczego nie zatrzymuje dla siebie,aż nie ma już czego dawać.*


Nieopodal słyszę krzyki przybrzeżnych ptaków.Dziwne.Nie mam pojęcia,jaki to gatunek.Czy to ważne?





W oddali niespiesznie spacerują sarny.
Zawsze miałam do nich słabość.Zachwycają swobodną lekkością bytu,aby po chwili umknąć wśród gęstych,słomianych pałek.Pozostaje żal nie skadrowania ich analogowym okiem;może następnym razem.







A,to już ambona,jeśli mogę tak nazwać ów zwyżkę skleconą z  drewnianych gałęzi.
perspektywa otaczającej rzeczywistości w tym miejscu jest całkiem inna.
przyjemna.





Pierwsza napotkana złoć leśna i pierwszy żółty motyl tej wiosny..dostrzeżony kątem oka;)




*radość każdego dnia K.Byron


Rower,póki co odpoczywa,a ja zamykam się w kuchni.Z każdym dniem coraz bardziej uświadamiam sobie,że to taki mały azyl,bez którego nie potrafiłabym na dłuższą metę normalnie funkcjonować.
Jestem, chyba uzależniona..ale w  pozytywnym tego słowa znaczeniu;)
Tym razem upiekłam aromatyczne jabłka z nutą słodkiej konfitury, otulone drożdżowym ciastem.
W sezonie planuję również wersję z gruszkami.
Polubiłam ten rodzaj wypieku;dominacja owoców przede wszystkim!




Pieczone jabłka z konfiturą pod puszystą pierzynką
przepis z karteluszki domowych zbiorów

1 i 1/2 szklanki mąki
3 łyżki cukru
szczypta soli
5 dag masła
1/2 szklanki mleka
2 dag świeżych drożdży
6 średniej wielkości soczystych jabłek
2 łyżki rodzynek
3 łyżki rumu lub czerwonego wina
ulubiona konfitura,niekoniecznie o smaku jabłek,ja wykorzystałam nadpoczęty słoiczek malinowej..i sobię chwalę;)
domowa przyprawa korzenna lub mieszanka cynamonu z gałką muszkatołową


Przesianą mąkę,cukier,sól i miękkie masło przełożyć do miski.Drożdże zalać w kubku ciepłym mlekiem(nie gorącym),wymieszać do całkowitego ich rozpuszczenia i wlać od razu do miski z mąką.Wymieszać wszystkie składniki i wyrobić z nich ciasto.Powinno być elastyczne i dobrze odchodzić od dłoni.Pozostawić je w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na godzinę, przykryte bawełnianą ściereczką.

Rodzynki zalać rumem i odstawić.
Obrać jabłka,a następnie,nie rozkrajając ich,ostrożnie wydrążyć komory nasienne.Po 10 minutach rodzynki osączyć z rumu i wymieszać z konfiturą(można ją wcześniej lekko podgrzać).
Miejsca po komorach nasiennych oprószyć przyprawą korzenną i napełnić przygotowaną,słodką mieszanką.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części(tak najłatwiej).Każdą rozwałkować na cienki placek i pokroić na 3 spore kwadraty.Na środku każdego ułożyć jabłko z farszem i starannie zlepić rogi ciasta.
Ustawić ciastka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić do napuszenia przykryte ściereczką na ok.50min.
Przed pieczeniem sakiewki posmarować rozkłóconym jajkiem dla chrupiącej skórki i złotego koloru.
Blachę z jabłkami wstawić do gorącego piekarnika i piec 25min. w 200 stopniach.

*gotowe sakiewki mają lekko przyrumienione wierzchy,a w kuchni roznosi się przyjemny aromat otulonego słodką konfiturą i nutą cynamonu jabłka.
*po wyjęciu z piekarnika koniecznie odczekać co najmniej 20min.,aż jabłka ostygną/po tym czasie można posypać cukrem pudrem.

Smacznego!








51 komentarzy:

  1. alez smacznie u Ciebie, w subtelnym tego slowa znaczeniu (:
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi to słyszeć:)
      również pozdrawiam!wiosennie!

      Usuń
  2. Zdjęcie bazi jest cudowne <3

    A takie małe azyle, czy to na łonie natury, czy w domu to ważna sprawa.
    Przepis na pewno pyszny, muszę kiedyś coś takiego zaserwować rodzince.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podoba;))zagościło na pulpicie;)
      koniecznie,sama się sobie dziwię,ze dopiero teraz odkryłam to wyśmienite owoców i drożdżowego/lekki deser wprost na wiosnę:)
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia i smaczne jabłka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne miejsce, ciepłe, które pachnie spokojem i bezpieczeństwem na kilometr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszukaj dobrze,pomyśl..może wokół Ciebie znajdzie się podobne.bardzo ważne,aby mieć swój mały kawałek ziemi,gdzie czujemy się dobrze we wszystkich aspektach.
      uściski!

      Usuń
  5. mmm przyjemnie i pysznie... jejku cóż za cudowne widoczki !
    widzę, że moja pomoc względem nagłówka już zbędna :) *uściski* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach,dziękuję,dziękuję;)
      pobliskie jezioro z całą gamą dzikiej,nieokiełznanej przyrody;następnym razem ubiorę się w moro;)
      PS jakoś wybrnęłam;)na szczęście!
      dobrego tygodnia!

      Usuń
  6. Wierzę, mocno że wszystko przyjdzie samo. I ja też rozlewam mleko na kolano, po raz kolejny już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę razem z Tobą.
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia! I pomysł na jabłka wspaniały!
    Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Anno!bardzo mi miło,to czytać:)
      również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Piękna wiosna,a takie jabłka to esencja domowej kuchni przez duże,,K"
    Monika,a te mazurki to
    Moniki
    http://przy-stole.blogspot.com/2012/03/mazurek-orzechowy-z-suszonymi-sliwkami.html
    lub
    Ani

    http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/2012/03/prymitywnie-sodki-niezmiernie-pyszny-i.html
    by się nadały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez duże K;)aż cieplej na serduchu!
      dziękuję Ci pięknie za mazurkowe inspiracje;)na pewno skorzystam!
      uściski!

      Usuń
  9. Dziś był idealny dzień na dłuugi spacer, a po aktywnym wypoczynku na łonie przyrody nie ma nic lepszego od słodkiego deseru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było troszkę na odwrót..bo na śniadanie;)ale jakże przyjemne;)
      pozdrawiam Cię!

      Usuń
  10. Hmm,chyba wykorzystam ten przepis:)
    Muszę gdzieś dorwać bazie!

    OdpowiedzUsuń
  11. wiosnaa!!:))ostatnio widziałam przylaszczki!:)) ciekawe czy wyjdą na zdjęciach..
    ambona też mnie kusi, następnym razem się wdrapię na nią i ogarnę okolicę z nowej perspektywy:)

    uściski!dobrego dnia!
    J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę Ci widoku uroczych przylaszczek;)swoją drogą,ładną mają nazwę;)na pewno wyjdą,będę wypatrywać!
      ambona,jaka by nie była,to teraz moje ulubione miejsce na rozmyślania.

      pięknej wiosny dla Ciebie!

      Usuń
  12. Zawsze jak Cię czytam to czuję jakiś taki spokój połączony... z nostalgią? hmm :)
    A na gruszki mam ogromną chęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi:)ważne,aby każdy z Nas posiadał choć jedno,"osobiste" miejsce w rzeczywistości,czasem nieprzychylnie ku Nam skierowanej,to bardzo uspokaja,koi.dla mnie wyśmienita część,jak to nazywam samoterapi.ładowanie akumulatorów na przyszłość.
      uściski!

      Usuń
    2. Dobrze to ujęłaś - samoterapii :), albo autoterapii :). Najważniejsze, by znaleźć to miejsce lub ten sposób :).
      Ściskam.

      Usuń
  13. Cudownie tak obcować sam na sam z przyrodą. Zachwycać się i chłonąć jej spokój.
    Mój weekend to była bieganina, niestety kolejny też taki będzie, ale może wezmę choć dzień urlopu w tym lub przyszłym tygodniu by odpocząć :-)

    A jabłka - również te pieczone bez ciasta zawsze przywodzą mi na myśl ogniskowe smaki z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem,trzymam kciuki,żeby się udało i Twój czas został wypełniony samymi relaksującymi chwilami:)
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia. Tak ładnie to opisałaś, że poczułam się jakbym tam była.
    Nie wiedziałam, że ten kwiatek nazywa się złoć leśna. Właśnie wczoraj spotkałam ją we wrocławskim parku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci:)mam nadzieję,że przyjemnie spędziłaś chwile w moim lasku;)
      uściski wiosenne!

      Usuń
  15. Pierwsze 3 zdjęcia mają niesamowity klimat. A o pikniku marzę od początku zimy:)

    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od początku zimy..;)no,to chyba najwyższy czas wybrać się w plener;)
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. Piekne kadry, a przepis na jablka juz zapisalam i bede testowac w sobote :-) pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och!fantastycznie;)myślę,że posmakują;)
      PS daj znać,jak wyszły:)
      uściski!

      Usuń
  17. Pięknie,ciepło,przytulnie.
    Zdjęcia z pikniku dają taką nadzieję na pogodną wiosnę!
    I te jabłka w drożdżowym.
    Dla mnie idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i oby taka była!
      niedługo święta,a te po prostu muszą być słoneczne;)
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  18. Ależ piekna okolica, i to wszystko w Twoim zasięgu:)).
    W Polsce rodzice mieli działkę, nie wiem ile hektarowa ale dużą:). Pamietam stał na niej domek- a w nim wszystko co tylko potrzebne na działkę: haczki, szpadle, wiaderka, łopatki... nigdy nie zapomnę zapachu jaki sie w nim unosił:)). Nie zależnie kiedy tam pojechałam, a bywało ze i zimą lubiłam tak przebywać, zawsze pachniało tak samo-słońcem i latem!
    Dzisiaj przywołałaś te wspomnienia:)), a ja zatęskniłam jak nigdy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miłe wspomnienia zawsze wywołują garść pozytywnych emocji,a związane z rodziną i sentymentalnymi miejscami są wręcz kojące..cieszę się bardzo,że zajrzałaś i choć na moment poczułaś się lepiej:)
      wszystkiego dobrego!odnalezienia siebie na nowo!

      Usuń
  19. Spring is so lovely and so are your photos!!!!

    Kristin xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nicely for me:)
      I am greeting you Kristin!

      Usuń
  20. Pięknie i malowniczo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcie jeziora- to drugie zdjęcie i zdjęcie bazi sa niesamowite :D Pieknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielką radość mi sprawiasz:)naprawdę!
      a,ów bazie zawładnęły moim pulpitem;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  22. Zdjęcie bazi jest nieziemskie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubie rozne wypieki z jablkami a takich jeszcze nie robilam ... przepis zapisalam, jak bede miala wiecej czasu i wszystkie skladniki to sprobuje zrobic ... :-) Milego dnia. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory również i trochę nad tym ubolewam,bo jak to!żyć tyle czasu i nie znać najprostszego,a zarazem idealnego połączenia drożdżowego z owocem?i to w całej krasie ze wszystkimi cennymi witaminami itd.;)
      mam nadzieję,że będą smakować!
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)