wtorek, 26 czerwca 2012

od siebie.



wczorajsza wieczorna tęcza.
nie bardzo wyraźna(znikała w mgnieniu oka,kiedy zastanawiałam się gdzie posiałam aparat;)
i okruchy dnia.tak po prostu.od siebie.









Kilka tygodni temu  z pocztowej skrzynki wyciągnęłam powyższą,niezbyt okazałą na pierwszy rzut oka książkę.
Po 2 rozdziałach,wiedziałam, że jest dla mnie.I dla wszystkich tych,którzy cenią sobie moc tradycji łączącej najodleglejsze nasze dzieje ze współczesnością*

*cytat W staropolskiej kuchni/Maria Lemnis  Henryk Vitry.

i choć nie ma pięknych fotografii,przepisy nie są autorstwa będącego akurat na topie kucharza bądź kucharki to i tak przyciąga do siebie niesamowitym klimatem,w którym zostały zawarte sielskie uroki Polski.


23 komentarze:

  1. Jak ja dawno nie widziałam tęczy. Pamiętam, że zawsze mnie to ogromnie cieszyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też;)od razu pomyślałam,że to musi być znak.na szczęście;))

      Usuń
  2. Tęcza rozkosznie maluje na niebie swymi rozproszonymi barwami. U mnie zawsze wywołuje uśmiech, bo zwiastuje kres szaleństw, zmagań, niebezpieczeństw, które niesie ze sobą burza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj była dość odmienna kolej rzeczy/najpierw szare niebo,wiatr,małe krople letniego deszczu,ale wcale nie strasznego;)wręcz przyjemnego;)a na deser gama barw...i szukałam tego ósmego..;)

      Usuń
  3. Ja tam sie dopatrzylam tej teczy :) ksiazka ma faktycznie niezachecajaca okladke, ale pozory myla ;d Pozdrawiam i zapraszam na konkurs, do wygrania bon na zakupy i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odrobinę ją widać;))

      pozdrawiam!

      Usuń
  4. U mnie wczoraj była ogromna (jeszcze chyba aż tak dużej nie widziałam) podwójna tęcza - piękna :)
    A fakt, że przepisy nie są kucharza będącego na topie wcale nie jest antyreklamą :) wręcz przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może mieszkamy blisko siebie;)a nawet o tym nie wiemy..;))

      otóż to!to istna reklama,przynajmniej dla mnie:)

      uściski!

      Usuń
  5. Masz rację, taki wyjazd np. nad morze, do pracy jest całkiem fajny ;D Najpierw trochę obowiązków a potem plaża. No i zarobek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko fajnie,tylko z terminami trochę nie po drodze..ale może na sierpień też coś się znajdzie;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  6. dwa pierwsze zdjęcia - moje ulubione..:))) ostatnio tęczę robiliśmy sobie sami wężem ogrodowym;)) była spektakularna;))
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow:)))nigdy takiego czegoś nie widziałam,to musi być coś i na zawołanie;))

      ściskam!

      Usuń
  7. Urzekłaś mnie zdjęciem poduszki...

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie okruchy z życia...czasami mówia wiecej niz cała masa zdjęc i słów!
    tecza zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy, nie ważne coby sie działo:)) i teraz właśnie zacieszam sie do monitora:))))))
    uściski serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podzielam Twoją fascynację na pierwszy rzut oka niepozornym życiem.wszystko zależy od nas,jak i co stanie na naszej drodze i czy będziemy potrafili czerpać z tego energię i szczęście.

      Agnieszko,to może jakiś pozytywny znak;)))ja zawsze sobie to wmawiam,a teraz przyda się bardzo!

      uściski!

      Usuń
  9. Tęczę uwielbiam! Mam tą książkę - dostałam od Babci;););)
    Udanego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak od Babci to jest podwójnie wyjątkowa;)))

      dziękuję!

      Usuń
  10. A ja właśnie lubię takie stare książki :-)
    Mam taką jedną o przetworach i dziś zamierzam popełnić konfiturę z czerwonej porzeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możemy podać sobie dłoń:))

      mmm;)z czerwonej porzeczki!brzmi pysznie,choć nigdy nie próbowałam,a co dopiero mówić o popełnieniu;)

      daj znać jak poszło;)może też się wezmę,bo u dziadków urodzaj czarnej:)

      Usuń
  11. Zdjęcia w cudownym klimacie.
    Mam nadzieję, że podzielisz się czasem jakimś przepisem z tej książeczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam takie okruchy codzienności
    niepozorne
    zdawałoby się, że zwyczajne
    a jednak... to one są kanwą i osnową każdego dnia


    urzekają mnie Twoje zdjęcia
    zasnute lekko mgłą
    trochę tu i tam nieostre, a przez to tak uroczo miękkie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)