poniedziałek, 4 czerwca 2012

Pierwszy rosół.Niedziela w kuchni












































Najchętniej pichcę,kiedy nikt mi nie przeszkadza..czyt.kiedy mam kuchnię,a nawet cały dom tylko dla siebie:)      znacie to uczucie?

Pod wpływem impulsu,popijając kolejną kawę z mleczkiem,co rusz spoglądając za firanę w oczekiwaniu na, tak lubiany moment rześkiego,wiosennego deszczu nastawiłam duży,jasnożółty(słoneczny)garnek wody,włożyłam dorodną kurę,doprawiłam jak trzeba...powiedzmy(lubię całe ząbki czosnku i polecam:) i zostawiłam na niewielkim ogniu,by sobie popyrczał.
Po ok.1,5h bulion był gotowy.
Naprawdę esencjonalny.
Pachnący w całym domu.











































W ogródku zerwałam bujną tego roku sałatę.
Może ktoś chętny?
służę pomocą;)








































W połączeniu z gęstą,kremową śmietaną i pęczkiem szczypioru smakowała wybornie.
Klasyka polska.
































Popołudniem  miałam ochotę na najprostszy deser świata,jaki można sobie wyobrazić    naleśniki.
Zawsze znajdą się składniki do ich szybkiego przyrządzenia,a w tym terminie doszłam chyba do perfekcji;)


Dobrego tygodnia dla Was!
PS z tą sałatą nie żartowałam:)

24 komentarze:

  1. Ja też uwielbiam rozbijać się po kuchni, gdy jestem sama ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż zrobiłam się głodna!
    Ogromnie zazdroszczę tej sałaty, ogródka! Już sobie wyobrażam jak musiała wybornie smakować.
    Marze o ogródku, o swoich warzywach, owocach. Mam nadzieje, że akurat to marzenie uda się zrealizować :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem trzymam kciuki za Twoje marzenie!wszystko zależy od Naszego podejścia do życia,rozpatrywania jego aspektów.oby się szczęściło:)

      Usuń
  3. Najłatwiejszy deser? W moim przypadku tylko mieszanie składników jest łatwe, nie umiem rozlać ciasta na patelnie tak cienko jak moja mama to robi, więc robienie naleśników zostawiam jej.
    W moim gródku też pojawiają się sałata i mój ulubiony szpinak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio, cały czas chodziły za mną zwykłe/niezwykłe naleśniki i w końcu musiałam nauczyć się ich expresowego przyrządzania;)to proste,kilka podejść i dasz radę;))
      a,lepiej się rumienią po dodaniu odrobiny cukru nawet do tych z wytrawnym nadzieniem.

      też mam szpinak,tuż obok,ale jakoś nie załapał się w kadr;)tylko nie mam pomysłów co tak naprawdę z nim robić...;)

      Usuń
    2. Pierogi ze szpinakiem i serem pleśniowym - polecam! :)

      Usuń
    3. jak tak,to wypróbuję:)z chęcią!

      Usuń
  4. Smakowicie! To moja ulubiona zupa z dzieciństwa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę?a ja nigdy nie przepadałam,mama wręcz musiała mnie do niego zmuszać;)co niedziela..
      z czasem jednak przekonuje się powoli,ale zawsze,że to najprawdziwsza domowa zupa,taka pełna ciepła.chyba najlepiej smakuje zimową porą;)

      Usuń
  5. Uwielbiam gotować rosół - robię to zawsze wieczorem;) I taką sałatę też lubię - z rzodkiewką i ugotowanym jajkiem;)
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wieczorem?a,u mnie zawsze w niedzielny ranek..taka tradycja i tak już chyba pozostanie;)
      smakowicie się zapowiada,muszę wypróbować,bo jajka bardzo lubię:)

      uściski!

      Usuń
  6. U mnie sałata na grządce też się dumnie prezentuje! :)
    A rzodkiewka po ostatnich deszczach jest dorodna i chrupiąca. Cieszę się, że spadł deszcz - rośliny tego potrzebowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to jak własne,zdrowe warzywka tuż obok domu:))
      u mnie właśnie leje..,ale dobrze,niech pada na zdrowie;)!

      Usuń
  7. Tak ;)) Krówki nie dość, że są pyszne, to zawsze ,,powiedzą" coś miłego ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda, najlepiej się gotuje kiedy jest się samym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie chwile lubię najbardziej - mogę pichcić, śpiewać, tańczyć i robić wszystko to, czego dusza pragnie i nikt nie będzie patrzył mi przez ramię na ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że jest tylko na zdjęciach, a w rzeczywistości to gryząca bestia ^^.

      Czy ja wiem, czy artystyczna, raczej mam sobie wiele do zarzucenia. Filologię angielską :)

      Usuń
    2. każdy ma,czasem niesłusznie z poczucia wrodzonego pesymizmu;)co trzeba zmieniać;)

      ach,filologia,całkiem odrębna dziedzina od mojej(przyszłej..)ale, już wiem do kogo się zwrócić po pomoc w razie czego;))

      pozdrawiam!

      Usuń
  10. Ale w smakach dzisiaj bajecznie ! Ja tam kocham rosołek ;D
    A zdjęcie grządki magiczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam gotować samotnie! bez karcącego spojrzenia mamy, gdy wszystko sypie się na podłogę, bez doradzania, wtrącania się. lubię w spokoju, powolutku wszystko sama zrobić, bo tak już mam, że wydaje mi się, że tylko ja wiem jak należy coś zrobić :P. tylko nie ma komu wylizywać misek i mieszadeł z miksera :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też?;))a myślałam,że tylko ja mam takie "egoistyczne"skłonności;))

      PS wylizywanie całkiem sprawnie idzie psiakom,jeśli takowe posiadasz;)

      Usuń
  12. Ja też lubię gotować w spokoju, gdy nikt się nie kręci, nie wtrąca ;). Choć przy niektórych daniach pomoc jest wskazana :D
    Rosół uwielbiam. Dawno nie jadłam. Za to sezon na sałatę na szczęście w pełni!
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie lubię mieć kuchnię dla siebie. "Dorodna kura" :) uwielbiam! Całe ząbki czosnku koniecznie (ale z łupinkami? Ja tak robię, ponoć łupinki mają najwięcej aromatu...)!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)