piątek, 23 listopada 2012

Menu na wieczór


Weekendowe menu:)
na wieczór.




w anturażu migocących świec oswajam myśli odchodzącego tygodnia.
miękki koc,otulony mroźną mgłą,znajomy widok zza balkonowego okna i..
przaśny kawałek drożdżowego* Mamy na białym talerzyku.
pachnący domem.
idealny w swej "nieidealności":)

*niebawem nieco więcej w tym temacie.


A,Wasze (kulinarne) typy filmowe w ten szaro-jesienny czas?:)

13 komentarzy:

  1. Jakoś od razu przyszła mi do głowy Julie & Julia :). Twojej propozycji jeszcze nie widziałam! Dobrze, że przypomniałaś mi o tym filmie :)

    Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dla mnie nowość;)ciekawy tytuł.na pewno się z nim zaznajomię :)

      Usuń
    2. Faktycznie ten film mógłby przypaść Ci do gustu, może nawet zainspirować :)

      Usuń
    3. już zdążyłam go pobieżnie przestudiować:)i..ląduje na filmowo-zimowej liście must have!
      bo godzien odpowiedniej oprawy i nastroju:)

      Usuń
    4. Moniczko obejrzyj koniecznie :)
      Film pełen ciepła i jedzenia ;)
      I już pewnie wygrzebałaś o kim :)

      Usuń
  2. A ja w podobnym klimacie i nieco "ameliowym" polecam "Les Émotifs anonymes". Czekoladowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedno określenie i już wiem,że będzie przyjemnie:)szczególnie w taką szarugę za oknem/chociaż,jak w każdej pogodzie,tak i w tej można dostrzec pozytywne nuty:)
      dzięki!

      Usuń
  3. Moja mama właśnie bierze na warsztat kołocz, a ja... cóż kuruję się z pierwszego w tym sezonie przeziębienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o!to będzie pysznie:)a zapach roznoszący się po kuchni na pewno pomoże w dochodzeniu do siebie;)

      zdrówka!

      Usuń
  4. Ja polecam "Whisky dla aniołów" Kena Loacha. Może to typ nie całkiem kulinarny, ale idealny na jesienny czas, zaraża optymizmem :-)
    Polecane przez aluchę "Julie&Julia" też bardzo polecam. Może jeszcze "Kucharzy Europy" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaką inspirującą listę mi tutaj stworzyłaś:)fajnie!i już nie muszę się martwić,jak wypełnić zimne,dżdżyste wieczory.
      ta pierwsza pozycja bardzo mnie ciekawi.

      uściski!

      Usuń
    2. Pomyliłam jeden tytuł ;-) Chodziło mi oczywiście o "Kucharzy historii". Polecam.

      Usuń
    3. Pomyliłam jeden tytuł ;-) Chodziło mi oczywiście o "Kucharzy historii". Polecam.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)