piątek, 30 listopada 2012

November + a few of inspiration



Szum w moich myślach.Ciągle nieposkładana rzeczywistość pociąga za dłoń,by tanecznym krokiem rozpocząć kolejny etap.Na zimową nutę.Ogrzewaną niezobowiązującymi rozmowami przy kubku ciepłej herbaty kojącej aromatem leśnych darów,słoiku złotego miodu,cieście domem pachnącym,dwóch psiakach przy nodze..




Okruchami zatrzymanej w kadrze codzienności żegnam rzewny listopad.
Z nadzieją białej aury grudzień chcę powitać
Nie straszne mi mrozy i zawieje bom styczniem urodzona dziewczyna.Spragniona prawdziwej,polskiej zimy.

wełniane skarpety z kokardką zakupione
nieznane,herbaciane smaki w puszkach ukryte(czekam jeszcze na jedną,ważną dostawę:)
piernikowe ciasto dochodzi
umilająca zimne dni piosenka zaktualizowana
jest i oryginalny kalendarz na 2013 r.znaleziony przypadkowo o tutaj


Owl Lover 2013 Calendar


Pełen ciekawych,wartych uwagi rysunków z ptasim motywem w roli głównej.Wykonany przez ponad 40 znanych,a zarazem nietuzinkowych artystów specjalnie na okoliczność Owl Lover 2013 Calendar

Ja już‚''zaprojektowałam“ swój osobisty,12m-sięczny zbiór.Teraz tylko wydrukować i czekać na nowy rok:)



A,na koniec zabawa blogowa Liebster Blog ♥,do której zostałam zaproszona przez Paulę  za co oficjalnie pięknie dziękuję!
Z zasady nie biorę udziału w tego typu zadaniach ,ale w tym przypadku zrobiłam wyjątek(spodobały mi się pytania:).zebrałam się i odpowiedziałam.zwięźle i na temat;)

1. czarne czy białe?  białe,zdecydowanie!
2. pies czy kot?  psiara ze mnie:)
3. kawa czy herbata?  zależnie od nastroju,z przewagą herbaty
4.  morze czy góry?  morze
5. słodkie czy gorzkie?  oczywiście,że słodkie!
6. noc czy dzień   dzień.ciepły,słoneczny,pozytywny:)
7. skowronek czy sowa?  hmm skowronek
8. mięta czy sok z winogron?  mięta zimą,sok latem
9.  film czy książka?   film,ale po książce:)
10. radio czy tv?   coraz częściej radio.to lokalne
11.ogień czy lód?  zimą urodzona,więc lód:)


To by było na tyle.Mój telegraficzny skrót jesiennych refleksji.

Pozdrawiam!
m.



24 komentarze:

  1. Też wolę lokalne rozgłośnie:) A stronka z kalendarzem świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło,że udało mi się zainspirować:)

      Usuń
  2. Przemiła atmosfera w dziewięciu okruchach- mozaice.
    Jaka jest piosenka na grudzień? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrz-prawy,boczny pasek:))

      Usuń
    2. U mnie była listopadową :) Ale jeszcze do końca nie przeminęła. Piosenki mogłyby mi tworzyć subiektywne kalendarze.

      Usuń
    3. o tak!to byłoby coś pięknego:)

      Usuń
  3. Dziękuję za tę inspirację! Sówkowy kalendarz jest cuuuudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam,że się spodoba;))
      moje serce podbił od pierwszego spojrzenia!teraz,już nie muszę się zamartwiać z końcem grudnia,czy znajdę pasujący mym gustom,czy też nie;)

      Usuń
  4. Ogromnie podoba mi się Moniko Twój kolaż! Piękne kolory!

    przytulnego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie za miłe odwiedziny Olliveto:)
      przytulnego i Tobie/Wam:)

      Usuń
  5. Piękny kalendarz wynalazłaś :)

    Obejrzałam wspomniany przez Ciebie "Toast". Byłam przekonana, że to luzacki, ciepły, obyczajowy film. A tu proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niespodziewane sploty filmowych wydarzeń są najprzyjemniejsze:)

      Usuń
  6. ja też w styczniu urodzona i już wypatruję z tęsknotą śniegu :) kalendarz oferuje przepiękne dzieła, niestety mam już dwa (przez pomyłkę) na 2013 :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć styczniowa!(koziorożec?)
      2?;)szybka jesteś:)ja mam jeden,ale taki podręczny na zapiski.

      Usuń
  7. Tej zimy na pewno będę tęsknić za jesienią, bo za długo się nią nie nacieszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie ten listopadowy kalendarz wspomnień wygląda . Chyba sama nad tym pomyślę wywołam i każdy miesiąc będę chować do pudelka. Za kilka lat otworzę i miło będzie sobie powspominać ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pudełka zwanego blogowym mikro światem:)naprawdę przyjemny osobisty projekt.polecam!

      Usuń
  9. O rany! dopiero zdałam sobie sprawę, jak dawno mnie u Ciebie nie było - a tu tyle się dzieje!!! Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że szanowny blogger nie informował mnie o Twoich nowych postach, ale już załadowałam Cię na listę ponownie - mam nadzieję, że tym razem nie spłata mi figla! cieszę się, że znowu zawitam w Twoje progi :):)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi to czytać:))uśmiecham się tą późno wieczorową porą.na dobranoc;)
      a usprawiedliwiać się nie trzeba;)

      pozdrowienia grudniowe!

      Usuń
  10. Zjadłabym takiego ciepłego domowego piernika...

    OdpowiedzUsuń
  11. Z przyjemnością obejrzałam Twoje podsumowanie listopada :-)
    Cóż, przeszedł już historii.
    Ja też w styczniu urodzona :-) Ale jakoś całkiem na przekór zimę ciężko znoszę, choć kocham jej piękno.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma, co do tego najmniejszych wątpliwości:)zima za pasem,piękna,biała i rozświetlona milionem światełek.to lubię!

      też styczniowa?miły zbieg okoliczności:)ja z tych z początku m-ca;)

      Usuń
    2. a ja z połowy stycznia ;-)
      wspaniałe są takie zbiegi okoliczności :-)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)