czwartek, 28 lutego 2013

Luty w obrazkach




Kojące potrawy rozgrzewające zmarznięte serce.(soczewicowa na pomidorową nutę wydaje się idealna).słodki słoiczek kokosowej przyjemności dodawał momentom specyficznego smaku.niczym puch na ustach.
W głowie cicha nadzieja na porzucenie zimowych warstw rzeczywistości.z każdym dniem coraz intensywniejsza.
Poranki ze śpiewem ptaków umilają śniadaniowe chwile.tak dla mnie ważne.najprzyjemniejsze.niespieszne,zaplanowane, co do szczegółu.
Aktywne dni.w torebce butelka marchewkowego dobra.100%.polubiłam.
Zagłębianie się w aspekty dot.szeroko pojętej żywności również.Filozofia jedzenia Lauren/Powrót do korzeni  życiowej egzystencji zmierzającej do uproszczeń.Pochylanie się nad żywnością hodowaną z troską i pasją,połączoną w naturalnej symbiozie z otaczającym ekosystemem./tak,pokrótce.jeśli podobnie,jak ja zamierzacie z większą uwagą podchodzić do odżywania i powoli zacząć zmieniać styl życia zachęcam do lektury artykułu,jak również całego bloga The Holy Kale.

Teraz, tylko czekam na pierwsze przebiśniegi nieśmiale wyłaniające się spod zmurszałej pokrywy,nudnej zimy.
a,może już widzieliście białe oznaki wiosny w Waszej okolicy?bardzo jestem ciekawa:)


pięknego marca Wam życzę!
m.

9 komentarzy:

  1. Słońce wpadające przez szyby,grzejące w kark gdy popijam pod stolikiem w bibliotece kawę, przedwiosenny waitr, śpiew ptaków gdy się uczę,łapanie promieni słońca na molo w wolnej okienkowej chwili między zajęciami,resztki topniejącego śniegu.. Przedwiośnie!♥
    Pooozdriawiam z północy Moniko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że już marzec. Luty choć taki krótki - okropnie mi się dłużył...

    OdpowiedzUsuń
  3. w Twoim klimacie czułabym się jak u siebie. to piękne, a jednocześnie przerażające, że są gdzieś ludzie, którzy wydają się tak podobni, a nawet nigdy się z nimi nie miniemy.
    a zima wcale nie taka nudna- zawsze czymś zaskakuje. byleby w kwietniu nas nie zaskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale te ostatnie marcowe podrygi już nie są takie ciekawe,szczególnie,kiedy sypnie lub przymrozi;)

      zgadzam się z Tobą całkowicie.ostatnio,nawet mam nieokiełznany niedosyt połączony z ogólną irytacją braku pokrewnych dusz wokół...

      Usuń
  4. wiosna wiosna wiosna ! :D kurde ale mnie tu dawno nie było... wybacz :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytasz o oznaki wiosny? Nas dziś śnieg zasypał. Tak bardzo, ze drzwi się rano nie chciały otworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupa soczewicowa to moje najnowsze i napyszniejsze odkrycie. Szczególnie z dużą ilością soczewicy, aż gęsto ;-) Miło tu wrócić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)