niedziela, 24 lutego 2013

Wracam do siebie(!).marchewkowe smaki na niedzielę




Chyba wzbiłam się ponad przeciętność własnych doznań codzienności./dziwne?może odrobinkę..wszak,nie wiem,jakimi słowami mogłabym urzeczywistnić tutaj tę nabuzowaną dobrą energią część mnie(!)
Kilka zimowych tygodni.domowe pielesze na zmianę z wrocławskimi emocjami.
Kilka trafnych posunięć.nuta cierpliwości.uśmiech z najdrobniejszych chwil pośrodku pędu życia.
Kilka pozytywnie wpływających piosenek*.zapachów.smaków.
Godziny bujania w obłokach.a raczej w śniegowych płatkach lecących z nieba,niczym gwiazdki spełniające życzenia.
Czas samoświadomości,chyba na dobre rozsiadł się u mego boku.Przeżywanie toczących się wokół zdarzeń,raz po raz wzbogaca o coraz więcej motywujących odczuć.
Stoję u progu marca i widzę,jak otwierają się przede mną kolejne drzwi.Drzwi nowych możliwości.fascynacji.

*powróciłam do odprężających dźwięków specyficznego Gotye(prawy,boczny pasek) poprzecinanych od czasu do czasu rodzimą klasyką utworów Myslovitz,czyli jestem u siebie(jak to zwykle na przedwiośniu;już za moment,już za sekundę świeży powiew zawładnie misternie dopieszczaną czupryną!)brakowało mi tego.



Poważne plany przyjdą z czasem.Wychodzę z założenia,iż wszystko ma przypisany sobie odpowiedni moment,o którym przyjdzie Nam się dowiedzieć..prędzej,czy później.
Kurczowo zaciskam w  zaczerwienionej od mrozu dłoni ziarna ostatnich dni.Pielęgnuję i pogłębiam w świadomości na  niedaleką przyszłość.
W kuchennej atmosferze spokoju zatracam się w błogiej chwili relaksu.Za oknem,mimo białej zawieji usłyszeć można,już nieśmiałe odgłosy ptaków.w samo południe Delikatne przebłyski słońca przysiadły na obrusie stołu,tuż obok różowego kwiata bez nazwy;)Z piekarnika intensywne aromatem doznania oplatają dom.marchewkowy smak odurza od pierwszego spotkania.Na tę niedzielę specjalną.rodzinną.w babowej formie.


Ciasto marchewkowe z kremową polewą serową  
na podstawie przepisu z Red Star to Lone Star
tutaj z moimi modyfikacjami, w nieco mniejszej wersji(połowa składników)

1 szklanka cukru
3/4 szklanki oleju roślinnego
2 duże jajka
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczkiasody oczyszczonej
0,5 łyżeczki soli
0,5 łyżeczki cynamonu
0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
1,5 szklanki drobno startej marchewki (około 500 g)
0,5 szklanki niedbale posiekanych orzechów włoskich,wcześniej delikatnie podprażonych

Rozgrzej piekarnik do 160 stopni.Mikserem włączonym na średnie obroty mieszam cukier i olej,dodaje jajka(stopniowo, po jednym),mieszając po każdym dodaniu. Przesiewam suche składniki do powstałej mieszaniny i dalej miksuję do połączenia się w idealną,gładką masę z wyraźnymi pęcherzami powietrza(nadal na nie za wysokich obrotach).Łączę marchew i podprażone na suchej patelni orzechy,po czym dodaje do masy-która powinno być w tym momencie gęstej,intensywnie chropowatej(z uwagi na niecodzienne dodatki:) konsystencji.Gotową masę przekładam do wyłożonej papierem do pieczeni i lekko wymaślonej,średniej wielkości formy babowej,bądź też zwykłej tortownicy i piekę w nagrzanym piekarniku ok.60 minut,aż wykałaczka wyjęta z centrum ciasta będzie czysta.
Tuż po upieczeniu pozostawiam ciasto na chwil parę w formie,po tym czasie studzę na kratce i delikatnie smaruję wierzch i boki serową polewą.

Serowa polewa

3 łyżki miodu(dałam wielokwiatowy)
200 g kremowego serka twarogowego(użyłam Mój ulubiony z Wielunia)
50 g  miękkiego masła
1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Wszystkie składniki polewy powinny mieć temp.pokojową/ mikserem ucieram serek wraz z masłem. Dodaję miód cały czas ucierając pomiędzy kolejnymi partiami.Dolewam ekstrakt. Wstawiam do lodówki, aby polewa lekko stężała.

Ważne-pierwszy kawałek zalecam kroić dopiero w godzinę po ostudzeniu,a najlepiej na drugi dzień.nie pożałujecie;)



Ostatni,rozrywany przez wszystkich,aromatyczny kawałeczek zapakowałam do czerwonej walizki.Zaraz odbędzie godzinną podróż(przepełnionym)pociągiem,by jutrzejszego poranka umilić płynące godziny przed nowym tygodniem wyzwań.Z uśmiechem.





14 komentarzy:

  1. Cisto marchewkowe-uwielbiam ale do tej pory piekłam tylko raz, z przepisu z Kwestii Smaku. Wyszło pyszne:)
    I Gotye, Moniko nie uwierzysz ale od jakiegoś czasu nie przestaje ich słuchać, właśnie tej płyty, znam ja na pamięć...i tak piosenka:)))
    U nas dziś ciepło i słonecznie:)).
    Uściski na niedzielny wieczór*

    PS Jak moge zamieścić takie okienko z muzyką? kiedyś próbowałam i coś mi nie wychodziło:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ukrywam,że to mój marchewkowy debiut!na długo zagości w mej pamięci.ten wilgotny,napakowany prostymi dobrami wypiek jest obłędny.dokładnie taki,jaki lubię najbardziej i nie tylko ja w rodzinnym gronie,jak się okazuje;)naprawdę polecam ten przepis!:))razem z Gotye uśmiech gwarantowany:)a sam G.i jego muzyka, jakoś zawsze kojarzą mi się z nadchodzącą wiosną.przyjemne uczucie:)

      jeśli chodzi o umieszczanie muzyki na blogu,to wystarczy pod wybranym utworem kliknąć udostępnij,a potem umieść.dopasować rozmiar, skopiować kod html i wkleić na bloga/jako gadżet HTML/Javascript

      uściski posyłam!


      Usuń
  2. błogo na sercu robi się czytając o tak dobrych wiadomościach z niezapominajkowego frontu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)i co ja mam napisać.uśmiecham się!
      dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  3. Wygląda i na pewno smakuje obłędnie. Uwielbiam marchewkowe. W sam raz na taki czas jak teraz!

    OdpowiedzUsuń
  4. och, monika. te Twoje niedziele w domu to jest zawsze prawdziwa celebracja i za każdym razem, po wejściu na Twojego bloga, mam ochotę pojechać na wieś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie miło mi to czytać mkyo:))zapraszamy!

      pozdrowienia zasyłam!

      PS koniecznie upiecz to ciasto!błogostan od pierwszej sekundy smakowania,a i samego patrzenia murowany:))

      Usuń
  5. Czyżbyś przeprowadzała się do Wrocławia? Powiem egoistycznie - lepiej nie może być:) , sąsiadko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie jesteśmy "nieświadomymi" sąsiadkami,już od ponad 5 m-cy:))

      Usuń
  6. u mnie tez teraz myslovitz! a ciasto marchewkowe zrobię na pewno, jadłam gdzieś i szukałam dobrego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawdziwe teksty,nie przeładowane.życie oplątane kojącą nutą.bardzo dla mnie:)
      a przepis polecam.od serca:)

      Usuń
  7. dawaj więcej impresji z wro, a nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealne słowo dobrałaś:)szwendactwo jeszcze będzie!niech no tylko zakwitnie pierwszy przebiśnieg;))

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)