poniedziałek, 4 marca 2013

+10.moja chwila ze słońcem



promyki delikatnie muskające twarz od poranka do późnego popołudnia.
jak najwięcej pieszych wędrówek.przystanków w parkach,np.Tołpy* o bajkowym krajobrazie,z mnóstwem kolorowych kaczek czekających na garść okruchów czerstwego chleba.

Park Tołpy/ul.Nowowiejska,Wrocław.


dziś-mimowolne zrzucenie śliwkowego szala,rękawiczki też poszły w odstawkę.powolne przymiarki w kierunku czerwonych trampek i klasyki gatunku.lakieru do paznokci,coby osobiście umilić triumf I wiosennego m-ca:)


póki co,niezmiennie od kilku ładnych tygodni otaczam się soczyście czerwonymi..jabłkami,przegryzając podczas upragnionych przerw między zajęciami.udało mi się znaleźć naprawdę godne polecenia okazy/kruche,słodkie i takie ożywcze!niestety, na ten moment nie pamiętam nazwy,ale załatwię to przy najbliższej okazji;)


jak wiosna,to bezpretensjonalne,dziewczęce upięcia,niczym z romantycznych filmów lat 50-tych.lubię to!a Wy?

Pozdrowienia!

32 komentarze:

  1. ja spacerowałam dzisiaj tylko do i z pracy, ale i tak poczułam to cudowne wiosenne słońce! ach cudnie, cudnie, cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. och jak ja bardzo bardzo bardzo tesknie za Wroclawiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :)
    Upięcia bardzo mi się podobają. Niestety ja mam zbyt krótkie włosy.
    Dobrego tygodnia Moniko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze niedawno sama miałam podobny problem,na szczęście powolutku odrastają i mogę cieszyć się różnorodnymi kombinacjami każdego dnia;))

      dla Ciebie również!:)

      Usuń
  4. Tak długo czekałam na pierwsze przejawy wiosny,a tymczasem słońce działało dziś na mnie jak płachta na byka - i gdzie tu logika :(?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przesilenie..:)ale nawet śpiew ptaków nie pomógł?:)

      Usuń
  5. Też dzisiaj wybrałam się na dłuższy spacer:)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowne są takie upięcia, tylko jeszcze muszę dojść do wprawy :) no ale skoro wiosna zawitała, to mam tym większą motywację

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie upięcia ale u kogoś, moje włosy są zbyt niesforne i wszystko szybko się rozlatuje:(
    Ja już czuję wiosnę!Piękny park

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm czekam na nazwę czerwonych soczystych okazow :) miło gdy promyki w końcu rażą w oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne, uczesanie i kadry!:))
    PS dziekuję za podpowiedz:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że wpadłaś:)
      uściski wiosenne!

      Usuń
  10. uwielbiam takie piękne, kobiece fryzury, niestety nie potrafię sama nic takiego sobie sprawić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj..na pewno przesadzasz!wystarczą dosłownie 3min,gumka i wsuwki;)

      Usuń
  11. Pięknie temu naszemu miastu w słońcu, a Tobie w tym uczesaniu ;-) Ja z lenistwa ciągle mam wiatr we włosach, jak te wierzby z parku Tołpy ;-)
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzby niczego sobie:))

      pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  12. zamiast jak zawsze wsiąść do autobusu, szłam w słońcu trzy przystanki, tak się zagapiłam. wiosna tak marzycielsko działa
    a upięcia praktykuję całym rokiem, już nawet nie pamiętam, jak wyglądam w zwykłym kucyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobnie..tzn.tyczy się to czasu przeszłego/dziś szaro,deszczowo i nie widać poprawy,a już miałam zmieniać obuwie;)

      w kucyku też rzadko mnie teraz spotkać,choć zasługa to raczej dość radykalnego cięcia na jesieni..żałuję,ale powoli powracam do ulubionej długości:)

      pozdrowienia!

      Usuń
  13. Lubię upięte włosy u innych:)
    Piękne chwile ze słońcem.
    Smacznego, ja też zajadam się jabłkami.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie masz ulubione?oczywiście o jabłka chodzi:)

      Usuń
    2. Ligole, dawniej championy:))

      Usuń
    3. pysznie!lubię te kruche,pryskające sokiem;)

      Usuń
  14. Przyjemnie patrzeć na takie widoki, bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  15. obiecana nazwa pysznie soczystych,kruchych jabłek-Prince:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno mnie nie było... wracam po długiej przerwie.
    Uwielbiam takie upięcia włosów :-) I jeszcze romantyczne warkocze i kłosy :) Wszelkiego rodzaju zaplatańce! Szkoda, że na zewnątrz nie jest teraz tak pięknie jak u Ciebie na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warkocze,o tak!te dobierane na francuską nutę/tylko,jakoś nie jest mi z nimi po drodze,a szkoda;/

      dzięki,że wpadłaś!:)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)