niedziela, 28 kwietnia 2013

II lata.




Czas pędzi nieubłaganie…a,ja nawet nie mam czasu i możliwości,aby godnie uczcić tę, zaiste przyjemną dla mnie datę.
Bez kawałka domowego ciasta,za to z parującym na policzki czekoladowym cappuccino pitym przy okiennym parapecie z widokiem na zalane wiosennym deszczem miasto.
Blado-różową gałązką kwietniowej czeremchy-namiastką słodkiego zapachu teraźniejszości.
Stosem książek czekających na wgłębienie się w ich wciągające stronice.
Masą kłębiących się myśli,planów do zrealizowania na już i na nieco później..


Dokładnie dwa lata temu napisałam pierwszego posta i tak już pozostało.Po dziś dzień jestem tutaj,dzielę się moją nudną rzeczywistością,którą o dziwo dostrzegło ponad 200 osób.
Dziękuję każdemu z osobna.Zarówno tym częstym,jak i tylko sporadycznie odwiedzającym bywalcom.

Nie mam ochoty na rozległe patetyczne wywody o życiowej tematyce,na które niejednokrotnie mogliście się natknąć poczytując ów bloga od początku istnienia.

Napiszę po prostu,że jestem wdzięczna.Wdzięczna sobie za zrealizowanie spontanicznego pomysłu pewnego słonecznego dnia wiosny.Od tej pory wiele się zmieniło,wiele rzeczy minęło,jak i wtargnęło w życie z  impetem,jako nowy rozdział osobistej książki.
Wiem,że dzięki temu internetowemu,niepozornemu miejscu jestem tu gdzie jestem teraz,z takimi,a nie innymi pokładami energii w sercu.Jest to dla mnie swego rodzaju deska otuchy dodająca sił przy każdej potyczce,niefortunności losu.

Wierzę,że wszystko ma swój wyznaczony cel i ukryty sens,dla których warto podejmować wyzwania i dążyć do odnalezienia własnej równowagi.


To,tak pokrótce o tym,co chciałam przekazać po tych dwóch latach (nie)regularnego blogowania.
I powiem jeszcze jedno.Warto!


Pozdrowienia!
m.






21 komentarzy:

  1. Pewnie, że warto:-), życzę kolejnych lat blogowania i by nie zabrakło inspiracji:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moniko, jakie wspaniałe i inspirujące te dwa lata! Kolejnych takich Twoich Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem dopiero na początku drogi blogowej...u Ciebie minęło już dwa lata :-)
    Życzę więc kolejnych miłych,blogowych latek :-)))
    Pozdrawiam wiosennie.
    Milka

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje rocznicy! Warto na pewno:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby tych lat było jak najwięcej ; *

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby tych lat było jak najwięcej ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, warto, warto! Wielu, wielu kolejnych rocznic :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. najlepsze życzenia rocznicowe, i wiecej postów dla Nas!:)
    Uściski Moniko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie,że warto! Bardzo lubię Twój blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja bardzo lubię Was!dziękuję za każde słowo.

      pozdrowienia ciepłe!

      Usuń
  10. bardzo lubię do Ciebie zaglądać - warto !
    wielu takich rocznic ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie tu u Ciebie. :) Dziękuję, że do mnie zajrzałaś. :) pozdrawiam! I najlepsze życzenia! Ja niedługo będę obchodzić 12 rocznicę blogowania, nie mogę się już doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta liczba robi wrażenie!
      i Tobie wiele dobrego z blogowania:)jak widać,nie da się znudzić;)

      Usuń
  12. gratulacje :) życzę wytrwałości na następne lata!

    OdpowiedzUsuń
  13. przecież to wieczność jakaś. ja tam zazdroszczę wytrwałości, zobaczymy czy mi jej wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  14. oj tak czas leci nieubłaganie... mam wrażenie że jak byłam młodsza było jakoś tak hm "wolniej".
    gratuluje wytrwałości przy tym, ale za to bardzo miła pamiątka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moni, własnie wpadłam z rewizytą i akurat zahaczyłam o rocznicę :) gratuluję :)
    a powiedz mi proszę czy warto przeczytać Paryż mój słodki?? bo widzę na pasku bocznym, że właśnie go czytasz :)
    pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)strasznie mi miło,że tutaj zawitałaś iko!
      jeśli chodzi o książkę to powiem tak..słodkie kąski Paryża wraz z ich amerykańskimi odpowiednikami poprzeplatane relacjami z rowerowych eskapad autorki po magicznym mieście świateł.i się zakochałam.
      *można przeczytać jednym duszkiem:),choć ja uwielbiam dozować ją sobie powoli,aby każdy dzień maja był jeszcze przyjemniejszy.

      pozdrowienia!

      Usuń
  16. A ja dołączam do grona czytelników:)
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluje tak wspaniałego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję najserdeczniej:)

      pozdrowienia!

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i chęci:)